Górnictwo: dwie poprawki do ustawy o normach jakościowych węgla przyjęte

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz powiedział, że liczy na to, że prezydent "spojrzy przychylnym okiem" na ustawę i w szybkim terminie ją podpisze

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Sejm przyjął dwie poprawki Senatu do ustawy wprowadzającej normy jakościowe dla węgla i jednocześnie umożliwiającej przeznaczenie 280 mln zł na likwidację i spłatę długów kopalni Kazimierz-Juliusz. Teraz ustawa trafi do prezydenta.

Jedna z przyjętych poprawek przewiduje, że nowe przepisy dotyczące kopalni Kazimierz-Juliusz mają wejść w życie dzień po ogłoszeniu ustawy. Reszta ustawy ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia. Druga ma charakter doprecyzowujący. Jednocześnie posłowie odrzucili jedną, doprecyzującą poprawkę Senatu.

Wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz powiedział w czwartek, że liczy na to, że prezydent "spojrzy przychylnym okiem" na ustawę i w szybkim terminie ją podpisze.

- Będziemy się zwracać z prośbą o szybki podpis - zaznaczył. Powiedział, że liczy, iż ustawa trafi do prezydenta jeszcze w piątek.

- Ustawa po pracach w parlamencie trafi na biurko prezydenta i wtedy zgodnie z trybem legislacyjnym będzie on podejmował decyzję - powiedziała z kolei w czwartek szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek.

Ustawa została przyjęta przez parlament w ekspresowym tempie. Sejm uchwalił ją w środę, za głosowało 396 posłów, nikt nie był przeciw, jeden poseł się wstrzymał. Senat wprowadził swoje poprawki w czwartek.

Ustawa wprowadza normy jakości dla paliw stałych - węgla i jego pochodnych. Dopuszczaniem węgla na rynek polski ma zająć się Służba Celna, kontrolą obrotu - Inspekcja Handlowa. Normy jakościowe w specjalnym rozporządzeniu ma wydać minister gospodarki. W zamyśle autorów ustawy - ma ona ograniczyć import do Polski węgla niskiej jakości.

W trakcie pierwszego czytania wnioskodawcy dopisali w imieniu rządu punkt o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, który przewiduje m.in. możliwość przejęcia kopalni Kazimierz-Juliusz przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. W konsekwencji możliwe będzie pokrycie przez budżet państwa zobowiązań kopalni w wysokości ok. 120 mln zł oraz kosztów likwidacji, szacowanych na 160 mln zł - w sumie 280 mln zł.

Służby legislacyjne Sejmu na każdym etapie prac zwracały uwagę, że poprawka ta może być niezgodna z prawem. Wykracza bowiem poza nową regulację o jakości węgla, a nie wskazano merytorycznego z nią związku. Mimo to prace nad projektem wraz z tym zapisem kontynuowano i ostatecznie przyjęto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marian Zmarzły: Brakuje koordynacji w zakresie wydobycia węgla i energetyki

Brakuje koordynacji w zakresie działań związanych z wydobyciem węgla i energetyką - ocenił wiceminister energii Marian Zmarzły w środę podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach. Zaproponował powołanie jednostki, która zajęłaby się m.in. spajaniem tych obszarów.

Deja: W 2026 r. wyprodukujemy o 1 mln ton węgla więcej, niż zakładaliśmy

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja poinformował w środę, że ze względu na rosnący popyt na węgiel energetyczny, spółka wyprodukuje w tym roku o 1 mln ton węgla więcej, niż planowała i sprzeda o 3 mln ton węgla więcej.

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.