Górnictwo: Dwa tygodnie od finału konkursu bhp w Polskiej Grupie Górniczej

fot: Maciej Dorosiński

W Izbie Tradycji przy ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit test pisało 17 półfinalistów konkursu Pracuję bezpiecznie

fot: Maciej Dorosiński

+17 Zobacz galerię

Galeria
(20 zdjęć)

W czwartek, 4 listopada, poznaliśmy dziesięciu finalistów tegorocznej edycji konkursu „Pracuję bezpiecznie” organizowanego w Polskiej Grupie Górniczej. Najlepiej z testem składającym się z 30 pytań poradził sobie Dawid Sychowski z kopalni Mysłowice-Wesoła. Tym samym to on będzie przystępował w roli faworyta do finału, który już za dwa tygodnie odbędzie się w Katowicach w ruchu Murcki-Staszic kopalni Staszic-Wujek. Zwycięzca konkursu otrzyma 10 tys. zł. Kolejne miejsca „medalowe” będą warte 7,5 i 5 tys. zł.

Półfinały, podobnie jak miało to miejsce w poprzedniej edycji, odbyły się w trzech lokalizacjach. W tym roku zorganizowały je ruch Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit oraz kopalnie ROW i Sośnica. Taki sposób przeprowadzenia półmetku zmagań w ramach „Pracuję bezpiecznie” był podyktowany względami sanitarnymi.

Do półfinałów zakwalifikowało się 64 pracowników. Byli to najlepsi uczestnicy internetowych eliminacji oraz osoby, które prawo startu w tej fazie konkursu zdobyły w czasie prowadzonych w PGG audytów stanowiskowych.

Portal netTG.pl towarzyszył półfinalistom, którzy zmagali się 30 pytaniami testowymi w Izbie Tradycji zlokalizowanej przy ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit. Tam do rywalizacji stanęło 17 osób.

W półfinałach „Pracuję bezpiecznie” najważniejsza jest liczba punktów, bo to ona decyduje o kolejności. W przypadku równej liczby punktów brany jest jednak pod uwagę czas oddania testu. Przy każdym oddanym teście komisja odnotowuje, kiedy to nastąpiło. W Izbie Tradycji pierwsze arkusze zostały już oddane po 14 minutach. Ostatnie trafiły do komisji po ponad 30 minutach.

Komisja konkursowa po południu przedstawiła listę finalistów. Poza Dawidem Sychowskim do finału, który odbędzie się 18 listopada, zakwalifikowali się: Daniel Maroszek (KWK ROW ruch Marcel), Mariusz Gonsior (KWK ROW ruch Rydułtowy), Wojciech Ciężadło (KWK Staszic-Wujek ruch Murcki-Staszic), Mirosław Borys (KWK Bolesław Śmiały), Krzysztof Szczyrba (KWK Ruda ruch Halemba), Tomasz Oboński (KWK Staszic-Wujek ruch Wujek), Mateusz Fliegert (KWK ROW ruch Chwałowice), Dominik Nowak (KWK ROW ruch Jankowice) oraz Marek Zemła (Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju.