Górnictwo: Dominik Kolorz o sytuacji w PGG i imporcie węgla

fot: Maciej Dorosiński

- Śląsko-dąbrowska Solidarność niezwykle rzadko występuje w roli obrońcy działań rządzących. W tym przypadku nie możemy jednak bezczynnie patrzeć, jak pierwszy od wielu lat sukces w polityce klimatycznej próbuje się zamienić w porażkę - ocenił lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz

fot: Maciej Dorosiński

"Dbajmy o polskie miejsca pracy – to w dobie kryzysu gospodarczego wywołanego przez pandemię koronawirusa sformułowanie powtarzane jak mantra przez polityków, przedsiębiorców, związkowców. Sformułowanie ze wszech miar słuszne, czy jednak realizowane w praktyce?"- pyta lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz w komentarzu, który został opublikowany na stronie internetowej związku. Odnosi się także m.in. do sytuacji Polskiej Grupy Górniczej oraz importu węgla. 

Stwierdza, że "kolejne wersje tzw. tarcz antykryzysowych, mimo większych lub mniejszych niedociągnięć, w wielu segmentach gospodarki, a szczególnie w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, pozwolą pewnie uratować wiele miejsc pracy".

Lider śląsko-dąbrowskiej "S" przyznaje, że jeden z największych pracodawców w regionie, czyli Polska Grupa Górnicza, znajduje się w ekstremalnie trudnej sytuacji ekonomicznej.

"Na skutek propagandy uprawianej przez decydentów w ciągu ostatnich dwóch lat pracownicy PGG nie do końca zdawali sobie sprawę, że pracują w firmie, w której sytuacja jako żywo przypomina bal na Titanicu. A na górę lodową pcha ten okręt szeroko pojęta energetyka, nad którą nadzór sprawuje bezpośrednio ministerstwo, wcześniej energii teraz aktywów państwowych. To właśnie nadzorujący i zarządzający polskim sektorem energetycznym są hipokrytami, którzy głośno mówią o dbałości o polskie miejsca pracy, a w praktyce doprowadzają do ich likwidacji" - komentuje Kolorz, który ostro ocenia sytuację. 

"Można mówić tu wręcz o dywersji gospodarczej, bo jakże inaczej przyjmować decyzje o wykonywaniu kontraktów na węgiel z dostawcami z Kolumbii czy Rosji, węgiel, który notabene nie zawsze był i jest tańszy od zakontraktowanego węgla w PGG. Jest dla każdego oczywistą oczywistością, a w każdym razie powinno być, że górnictwo w Rosji czy w Kolumbii nie zatrudnia polskich pracowników, nie tworzy łańcucha dostaw, nie kreuje miejsc pracy w Polsce i na Śląsku, ani też nie płaci podatków do polskiego budżetu" - zauważa związkowiec. 

Kolorz stwierdza także, że "trudno jest zrozumieć tłumaczenia zarządzających sektorem mówiące o spadku produkcji energii w Polsce, skoro decyzjami administracyjnymi do naszego kraju importujemy niespotykane ilości energii z Niemiec czy ze Szwecji, energii notabene w dużej części dotowanej przez te kraje". Dodaje, że jest ona tańsza niż rodzima, ale to z powodu tego, że polska energetyka jest obłożona dodatkowymi kosztami z powodu unijnej polityki klimatycznej. 

Zdaniem przewodniczącego podane przykłady nijak mają się do dbałości o miejsca pracy polskich pracowników. 

"W efekcie doprowadzą do totalnej zapaści sektor górniczy i tysiące miejsc wokół niego, jak również do długofalowego, znacznego uszczuplenia dochodów publicznych" - ocenia. 

Lider śląsko-dąbrowskiej "S" odnosi się także do zgody na rozpoczęcie budowy gazociągu Baltic Pipe, który ma uniezależnić Polskę od rosyjskich dostaw gazu.

"I fajnie, i brawo, tylko dlaczego do budowy skandynawskiej rury zaangażowane są firmy z Włoch, Turcji, a może nawet Rosji? Dlaczego mamy powtórkę z lat 2010-2012, kiedy to stadiony na Mistrzostwa Europy w Polsce budowano w większości z niemieckiej stali. Strach pomyśleć, co się stanie, jeśli Turcy nie dotrzymają terminów budowy odcinków gazociągu, na czym będziemy gotować polski rosół? Terminal w Świnoujściu nie wystarczy" - napisał i przyznaje, że Program dla Ślaska pokrywa się kurzem na półkach i jest to temat na osobny komentarz. "Decydentom i wszystkim elitom politycznym dedykuję słowa piosenki Jana Kyksa Skrzeka: O mój Śląsku, umierasz mi w biały dzień. Może to was obudzi" - napisał na zakończenie Dominik Kolorz. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowi giganci połączą siły? Coraz bliżej tego związku

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jest przekonany, że prace dotyczące transakcji PZU i Banku Pekao będą kontynuowane. Podkreślił jednocześnie, że istotne w tej reorganizacji jest zabezpieczenie pozycji Skarbu Państwa jako właściciela tych spółek.

1751462582 deszczowka

Od 22 czerwca nabór wniosków na dofinansowanie instalacji zbierających deszczówkę

Nabór wniosków na dofinansowanie instalacji, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach, rozpocznie się 22 czerwca - poinformował w poniedziałek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wsparcie w tym programie może wynieść maksymalnie 8 tys. zł.

Liczba zamówień dla przemysłu spada. To nie są dobre informacje

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w maju wyniósł 49,4 pkt. wobec 48,8 pkt. przed miesiącem - podał S&P Globa

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.