Górnictwo: decyzja w sprawie strajku w JSW jeszcze w piątek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W kwietniu kopalnie wydobyły 5 mln 617 tys. t węgla

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Związkowcy podpisali w piątek wieczorem porozumienie z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Na razie nie kończą jednak strajku, trwającego od 28 stycznia. Decyzja w tej sprawie ma zapaść jeszcze dziś wieczorem.

Informację o zawarciu porozumienia - podpisanego po trwających dobę negocjacjach i konsultacjach - przekazali dziennikarzom związkowcy i mediator, b. wicepremier i minister pracy Longin Komołowski.

Związkowcy z treścią porozumienia pojechali do załóg. W piątek wieczorem mają poinformować, jaka jest decyzja w sprawie strajku. Podtrzymali żądanie dymisji prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego. Ten zadeklarował rezygnację, ale pod pewnymi warunkami.

- Ten problem personalny ciągle nad nami wisi i oczekuje rozwiązania - powiedział Komołowski. Dodał, że porozumienie zostało przesłane radzie nadzorczej spółki, która zbiera się we wtorek. - Te długie, bardzo poważne rozmowy powinny przyczynić się - i mam nadzieję, że tak będzie - do zbudowania klimatu zaufania względem siebie - zaznaczył.

Powtórzył, że zgodnie z treścią porozumienia spółka ma zaoszczędzić 280-300 mln zł. Związkowcy mówią, że porozumienie - którego celem jest wyprowadzenie firmy na prostą - oznacza dla górników około 20 różnego rodzaju wyrzeczeń.

- Wszyscy cieszymy się, że mamy w ręku porozumienie. To dokument, który naszym zdaniem pozwalałby na to, aby strajk zakończyć. Natomiast, tak jak mówiliśmy od samego początku, tak warunkujemy dalej - prezesa Zagórowskiego w tej firmie być nie może - powiedział Roman Brudziński z Solidarności.

Według niego skala wyrzeczeń górników zawartych w porozumieniu "jest ewenementem na skalę ostatnich lat w Polsce". Zaznaczył, że było to konieczne, aby uzdrowić spółkę. - To pracownicy zdecydują czy przerywamy strajk i czekamy na słowo honoru (Zagórowskiego), czy też czekamy dalej - dodał Brudziński. Związkowcy uważają, że wiele wcześniejszych deklaracji prezes złamał

Jak ocenił pełnomocnik rządu ds. górnictwa Wojciech Kowalczyk, wynegocjowane porozumienie to dobra wiadomość dla spółki i jej pracowników, a oszczędności rzędu 300 mln zł rocznie pozwolą na uzdrowienie sytuacji w JSW i uratowanie miejsc pracy.

- Kluczowa jest zgoda na uzależnienie 14-pensji od wyników spółki. Należy wyrazić zadowolenie, że strona związkowa zaakceptowała konieczność wprowadzenia zmian dla uzdrowienia JSW. Strony zgodziły się co do potrzeby wprowadzenia 6-dniowego tygodnia pracy. Teraz najważniejsze jest, aby strona związkowa zakończyła strajk, tak, by górnicy w poniedziałek mogli wrócić do pracy i by nie narażać JSW na dalsze straty - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gaz w Europie drożeje po wydarzeniach na Bliskim Wschodzie

Ceny gazu w Europie rosną w reakcji na wydarzenia na Bliskim Wschodzie, gdzie widać kolejne nasilenie konfliktu pomiędzy USA a Iranem - informują maklerzy.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Minister energii: Ceny paliw w najbliższym czasie nie powinny przekroczyć 10 zł za litr

Ceny paliw w najbliższej przyszłości nie powinny przekroczyć 10 zł za litr - ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd będzie “robił wszystko“, aby rachunki Polaków za gaz w 2027 r. nie wzrosły.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.