Górnictwo: ćwiczenia ratownicze w zabytkowej kopalni

fot: Maciej Dorosiński

Do ćwiczeń ratowniczych została m.in wykorzystana wieża szybu Anioł

fot: Maciej Dorosiński

+17 Zobacz galerię

Galeria
(20 zdjęć)

W Zabytkowej Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach od poniedziałku do wtorku (12-13 czerwca) odbywa się część kursu dla ratowników, którzy chcą dołączyć do grupy wysokościowej Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Zajęcia odbywają się w głębokim na ponad 40 m szybie Żmija oraz na wieży szybu Anioł, którym turyści są zwożeni do wyrobisk tarnogórskiej kopalni.

- Na szczególną uwagę zasługuje szyb Żmija. To jego oryginalna nazwa, pochodząca z XIX w. Jest to jeden z 28 tarnogórskich obiektów przemysłowych zgłoszonych do wpisu na listę UNESCO. Spełnia on w kopalni dwie funkcje – wentylacyjną i ewakuacyjną. Nie jest on głęboki w porównaniu do tych, które funkcjonują w kopalniach węgla kamiennego, ale wydostanie człowieka z głębokości 40 m szybem o średnicy kilku metrów na pewno jest wyzwaniem. Przyglądałem się tym ćwiczeniom z bliska i muszę przyznać, że naprawdę trzeba być wysokiej klasy fachowcem, by zajmować się taką profesją – powiedział portalowi górniczemu nettg.pl Grzegorz Rudnicki ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT), który dodał, że zastępy z CSRG już niejednokrotnie szkoliły się na obiektach należących do kopalni srebra.

W ćwiczeniach uczestniczy 14 ratowników podzielonych na dwie grupy oraz instruktorzy. Szkoleni w ciągu dwóch dni mierzyli się z dwoma wyzwaniami. W szybie Żmija mieli za zadanie przetransportować rannego umieszczonego w noszach na powierzchnię, a na wieży szybu Anioł musieli uratować osobę, która zawisła na linie.

- Będąc na wieży dokonaliśmy przeglądu technicznego konstrukcji, a potem przeprowadziliśmy symulowaną akcję ratowniczą. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z zawiśnięciem osoby w uprzęży chroniącej przed upadkiem z wysokości. W pierwszym etapie musieliśmy poszkodowanego wciągnąć na wieże szybową i zabezpieczyć go medycznie. Potem ułożyć go w noszach i za pomocą tzw. tyrolki opuścić na dół i oddać w ręce służb medycznych – wyjaśnił Piotr Bulenda, kierownik zmianowy dyżurujących zastępów ratowniczych, instruktor ratownictwa wysokościowego.

Dodał, że wieża znajdująca się przy kopalni srebra jest doskonała do ćwiczeń, bo konstrukcyjnie jest bardzo podobna do tych, które znajdują się w kopalniach, które zabezpiecza Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego.

- Jest to idealny poligon dla ratowników wysokościowych – przyznał.

W ćwiczeniach pomagają także specjaliści z Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego, którzy specjalizują się w akcjach prowadzonych na wysokościach.

- Już od ponad 15 lat współpracujemy z Centralną Stacją Ratownictwa Górniczego, a wcześniej z Okręgową Stacją w Wodzisławiu Śląskim. Pomagamy przy szkoleniu wysokościowym, a nasi koledzy ratownicy górniczy zapraszają nas na specjalistyczne szkolenia, które są nam przydatne. Dotyczą one m.in. zabezpieczenia zawału, z czym jako ratownicy górscy możemy mieć do czynienia w jaskiniach. Jest to nic innego jak wymiana doświadczeń. Ten kurs można określić mianem podstawowego, od tego po prostu trzeba zacząć, a potem wchodzić na coraz trudniejsze etapy rozwoju – przyznał Aleksander Chruściel, instruktor GOPR, który szkolił ratowników wykonujących zadanie w szybie Żmija.

W galerii: Ćwiczenia ratowników górniczych w kopalni srebra w Tarnowskich Górach, 13 czerwca 2017 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl).

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.