Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.95 USD (-0.01%)

Srebro

85.76 USD (+0.45%)

Ropa naftowa

98.65 USD (+1.83%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.95 USD (-0.01%)

Srebro

85.76 USD (+0.45%)

Ropa naftowa

98.65 USD (+1.83%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Do większości wypadków w ogóle mogłoby nie dojść, gdy postępowano zgodnie z obowiązującymi przepisami BHP

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jednym z kluczowych czynników dla poprawy wydajności pracy jest zapewnienie systemu transportowego, który pozwala załodze na jak najszybsze dotarcie do miejsca

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Wypadkowość w górnictwie, zwłaszcza węgla kamiennego rośnie, biorąc pod uwagę okres od początku 2021 r. do chwili obecnej. Zdarzają się one najczęściej wśród załóg własnych kopalń – zwraca uwagę Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego.

- Czytając protokoły powypadkowe trzeba jasno stwierdzić, że do większości tych zdarzeń w ogóle by nie doszło, gdy postępowano zgodnie z obowiązującymi przepisami BHP. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że główną przyczyną większości wypadków ciężkich i śmiertelnych był brak zdrowego rozsądku u poszkodowanych, a często fatalna organizacja pracy. Trudno bowiem wytłumaczyć zdarzenie, w którym maszynista traci nogę przejeżdżając przez tamę – dodaje.

W ub.r. nadzór górniczy zatrzymał 558 robót w przodkach na ścianach, również w związku ze stanem technicznym urządzeń. 465 razy wnioskowano o ukaranie osób odpowiedzialnych za łamanie przepisów, sądy rejonowe orzekły grzywny na sumę 145800 zł. Inspektorzy ukarali ponadto mandatami 422 osoby. Wśród nich było 45 osób reprezentujących kierownictwa kopalń, 34 z wyższego dozoru i 157 osób ze średniego dozoru zakładów górniczych.

Pojawiło się także nowe zagrożenie w górnictwie, związane z pandemią. Do twego zagrożenia zakłady górnicze nie były w ogóle przygotowane.

- Brakowało jakichkolwiek uregulowań. Nie wiadomo było w jaki sposób utrzymać bezpieczny ruch zakładu w warunkach obniżonej frekwencji pracowniczej spowodowanej pandemią i zaprzestania planowanego toku wydobycia. Dostrzegając wagę problemu, 17 marca 2020 r., Prezes WUG powołał Nadzwyczajny Zespół do spraw zagrożeń, do którego zadań należało opracowanie propozycji zaleceń dotyczących procedur postępowania w podziemnych zakładach górniczych oraz zakładach prowadzących działalność określoną w art. 2 ust. 1 pgg, w związku z zagrożeniem epidemicznym chorobą zakaźną, wywołaną wirusem SARS-CoV-2. Do składu Zespołu został powołany, jako jego przewodniczący, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych - pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego, członkowie zarządów poszczególnych przedsiębiorstw górniczych wydobywających węgiel kamienny, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa, a także zastępca Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Katowicach. To właśnie to gremium opracowało kierunki działań niezbędnych do podejmowania, aby stawić skutecznie czoła pandemii. Wśród trzynastu zaleceń Zespół uznał m.in., że niezbędne jest opracowanie i wdrożenie przez kopalnie procedur postępowania w przypadku stwierdzenia zarażenia wirusem SARS-CoV-2, przygotowanie i wdrożenie nowych zasad prowadzenia transportu ludzi, korzystania z łaźni i innych miejsc na powierzchni zakładu górniczego, w których występują skupiska osób – podkreśla wiceprezes WUG

Za cały okres trwania pandemii nadzór górniczy przeprowadził w sumie 1796 kontroli przestrzegania nowych zasad mających na celu przeciwdzialanie COVID-19. Tym razem okazało się, że przedsiębiorcy stosują się do opracowanych zaleceń. Tym niemniej problem wymaga również uregulowania w przepisach prawnych.

- Przypomnę, że COVID-19 przechorowało ponad 13200 osób zatrudnionych w węglowych zakładach górniczych. Z pracy wypadały całe brygady. Nie możemy wykluczyć, że podobne zjawiska będą nam towarzyszyć w przyszłości. Musimy potrafić je rozwiązywać w sposób zaplanowany, bezpieczny i zgodny z przepisami – zwraca uwagę Krzysztof Król.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.