Górnictwo: Kompania Węglowa komunikuje ws. płac

fot: Andrzej Bęben/ARC

W kolejnym etapie konsultacji Plan naprawczy KW SA omawiany będzie 5 września

fot: Andrzej Bęben/ARC

W piątek (12 lutego) biuro prasowe Kompanii Węglowej wydało komunikat dotyczący rozmów między zarządem spółki a stroną społeczną w sprawie rozłożenia wypłaty tzw. czternastki na raty.

"Podczas rozmów negocjacyjnych strona społeczna warunkowała zawarcie porozumienia w tej sprawie od przyjęcia przez pracodawcę przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń dla kopalń i zakładów na rok 2016 na poziomie roku 2015. W celu kompromisowego rozwiązania, pracodawca zaproponował zachowanie wysokości przeciętnych wynagrodzeń w I kwartale roku 2016 na poziomie przeciętnych wynagrodzeń z I kwartału roku 2015. To oznacza, że wynagrodzenia miesięczne byłyby analogiczne, jak w I kwartale 2015 roku.

W kalkulacji przeciętnych wynagrodzeń, które były załącznikiem do projektu porozumienia nie ujęto nagrody z okazji Dnia Górnika tzw. "Barbórki", gdyż wypłacana jest w IV kwartale, nie ujęto również dodatkowej nagrody rocznej tzw. 14-tej pensji, gdyż wypłacana jest w I kwartale roku następnego. Nie ujęto również deputatu węglowego i rekompensaty węglowej, gdyż terminy świadczeń zależą od indywidualnych decyzji pracowników w ciągu całego roku, niemniej będą one wypłacane pracownikom według dotychczasowych zasad.

Strona społeczna na spotkaniu nie zaakceptowała złożonej propozycjiˮ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej