Górnictwo: bliżej rządowego programu naprawy KW

1383904212 sejm sala

fot: Sejm/Krzysztof Białoskórski

Spośród ponad 70 poprawek zgłoszonych po pierwszym czytaniu sejmowa komisja finansów opowiedziała się za przyjęciem kilkunastu złożonych przez posłów PO

fot: Sejm/Krzysztof Białoskórski

Komisja Nadzwyczajna do spraw energetyki i surowców energetycznych skierowała projekt nowelizacji ustawy dotyczącą górnictwa węgla kamiennego do drugiego czytania. Nowe przepisy umożliwią realizację rządowego programu restrukturyzacji Kompanii Węglowej.

Projekt złożyli 9 stycznia posłowie Platformy Obywatelskiej. Podpisali się pod nią także posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jest to propozycja poselska, a nie projekt rządowy, ze względu na szybszą ścieżkę legislacji. Rząd chce, by nowe przepisy zaczęły obowiązywać jak najszybciej, dlatego ustawie przewidziano zaledwie 7 dni vacatio legis.

W posiedzeniu komisji uczestniczył m.in. minister Wojciech Kowalczyk, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa i prezesi spółek węglowych oraz przedstawiciele związków zawodowych.

Posiedzenie komisji rozpoczęło się od spraw proceduralnych - posłowie w głosowaniu wyrazili zgodę na pracę nad nowelizacją w trybie pilnym. Posłowie PiS jak i biuro legislacyjne podczas 6 godzinnej debaty, która zakończyła się późnym wieczorem zwracało uwagę na konieczność konsultacji społecznych tak ważnego projektu, który decyduje o tysiącach miejsc pracy.

Przedstawiony przez rząd plan restrukturyzacji kopalń, to nie plan naprawczy, ale likwidacyjny - mówił Piotr Naimski (PiS). Dodał, że kopalnie do likwidacji wytypowano bez żadnych analiz. Jego zdaniem, plan jest "chaotyczny i histeryczny". Zauważył, że w kopalnię Brzeszcze zainwestowano niedawno 680 mln zł, a teraz chce się ją likwidować.

Anna Zalewska (PiS) zwróciła zaś uwagę, że likwidacja kopalń, oznacza upadek miasta. Tak się stało np. w przypadku zamknięcia kopalni w rejonie Wałbrzycha. Do tej pory tj. przez 20 lat Wałbrzych nie może "podnieść się", a "biedaszyby" istnieją dotychczas - emocjonalnie argumentowała posłanka.

Nie ma harmonogramu likwidacji kopalni, nie ma analiz dotyczących kopalni, Kompania Węglowa została doprowadzona do ruiny i nikt nie został za to rozliczony - mówił Grzegorz Tobiszewski (PiS). Jego zdaniem, ustawa jest źle przygotowana i nie powinna być procedowana.

Głos zabrał Zbyszek Zaborowski (SLD), który zauważył, że niektóre wypowiedzi posłów PO podburzają opinię publiczna przeciw protestom górniczym.

Według Ludwika Dorna (niezależny), projektowana nowelizacja nie jest programem naprawczym, do w przepisach mówi się wyraźnie i likwidacji kopalni.

Skąd rząd weźmie pieniądze na restrukturyzację kopalń i spłatę zobowiązań KW? - pytał Jacek Najder (TR). Jego zdaniem, propozycja połączenia kopalni z energetyką jest nierealna.

Tymczasem w Śląskiem trwa protest w 11 kopalniach i w jednej w Małopolsce. Związkowcy powiadomili, że nie zamierzają wstrzymywać wydobycia ani też organizować zajazdu na Warszawę. Przynajmniej na razie. Możliwe, że akcja protestacyjna rozszerzy się na kopalnie zgrupowane w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. We wtorek (13 stycznia) powołano tam Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, który "w pełni popiera działania podejmowane przez Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy w Kompani Węglowej SA, w tym postulat opracowania i wdrożenia, w porozumieniu ze stroną społeczną, programu dla całego górnictwa węgla kamiennego w Polsce w tym w JSW SA, a nie tylko dla jednej ze spółek".

W środę (14 stycznia) w 12 kopalniach protestowało (na dole oraz na powierzchni) ok. 2 tys. osób. Dominik Kolorz, lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności, przyznał, że MKPS celowo ogranicza liczbę protestujących. Zapowiedział, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin Komitet opracuje kolejną propozycję porozumienia.

- Ta propozycja zostanie przekazana stronie rządowej i poczekamy, czy na bazie tej propozycji rozmowy zostaną wznowiona.

Dotychczas strona rządowa spotykała się w Katowicach ze stroną związkową trzykrotnie. Tyleż razy rozmowy zostały zerwane przez związkowców. Ostatnia runda, z udziałem premier Ewy Kopacz, trwała pół doby. Obie strony uznały, że rozmowy były prowadzone w dobrej atmosferze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.