Gorąco wokół kopalni Morcinek

Pomysł wznowienia wydobycia węgla w dawnej kopalni Morcinek wywołał oburzenie mieszkańców Kaczyc.

Kopalnię Morcinek zamknięto w 2000 roku. W najlepszych czasach pracowały tam trzy tysiące ludzi. Część górników mieszkała w sąsiadujących z kopalnią blokach. - Staliśmy za płotem i płakaliśmy, kiedy wysadzali w powietrze wieżę kopalni. Wydawało nam się, że bez niej Kaczyce nie przetrwają. Na węglu zarabiali nie tylko górnicy. Także właściciele barów, sklepów - wspomina Jakub Nowakowski, jeden z mieszkańców.

Minęło parę lat, okolica zmieniła się nie do poznania, nikt już nie żałuje kopalni. Dwie gminy: Zebrzydowice, na terenie których leżą Kaczyce, oraz sąsiedni Hażlach stały się miejscem bardzo atrakcyjnym do zamieszkania – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

Teraz w Zebrzydowicach i Hażlachu wrze. Miesiąc temu porozumienie w sprawie wspólnej eksploatacji złóż należących do przygranicznego Morcinka podpisały Jastrzębska Spółka Węglowa oraz spółka New World Resources, do której należy czeski koncern węglowy OKD.
Spółkę kontroluje Zdenek Bakala, jeden z najbogatszych Czechów.

Morcinek to łakomy kąsek. Na dole wciąż pozostało ponad 250 mln ton węgla koksującego najlepszej jakości (tzw. typ 35). Do tych złóż dotarli już czescy górnicy fedrujący po drugiej stronie granicy. Dowiedzieliśmy się, że główny szyb reaktywowanego Morcinka miałby znajdować się po stronie czeskiej. U nas stworzono by jedynie szyb wentylacyjny. W kopalni pracowałaby polsko-czeska załoga.

Wstępny biznesplan przedsięwzięcia ma być gotowy w połowie przyszłego roku, a wydobycie rozpocznie się zaraz po tym, jak Czesi dostaną koncesję na eksploatację złóż na terenie naszego kraju. Mieszkańcy Zebrzydowic i Hażlacha o pomyśle dowiedzieli się z gazet. Zapowiadają, że nie pozwolą na jego realizację! Tłumaczą: Czesi będą zarabiać na wydobyciu węgla, tymczasem im przyjdzie płacić za górnicze szkody.

Wójtowie Zebrzydowic i Hażlacha we wspólnym oświadczeniu zapowiadają, że nie zgodzą na takie przedsięwzięcie. W Zebrzydowicach wznowienie wydobycia węgla może zaszkodzić m.in. nowo wybudowanej hali sportowej, w Hażlachu - kanalizacji. Zdaniem wójtów zagrożone są dziesiątki prywatnych domów. Powstały po likwidacji kopalni, nie są w ogóle przygotowane na szkody górnicze. Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego w ogóle nie dopuszczają eksploatacji węgla kamiennego w tym miejscu.

Początkowo koncern OKD chciał kupić albo przynajmniej wydzierżawić Morcinka i taką propozycję w lutym tego roku złożono w Ministerstwie Gospodarki. Resort nie zgodził się na sprzedaż kopalni, ale zaproponował Czechom współpracę z Jastrzębską Spółką Węglową, do której niegdyś należała kopalnia. - Pozyskanie dodatkowych ilości węgla koksowego jest dobrą inwestycją zarówno dla nas, jak i spółki NWR - przekonuje Daniel Ozon, wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Do spółki NWR dotarły już pierwsze informacje o tym, że okoliczne gminy boją się wznowienia wydobycia w kopalni Morcinek. - Nie zrobimy nic wbrew woli mieszkańców - zapewnia Jiri Polak, doradca Zdenka Bakali.

Dodaje, że w polsko-czeskiej umowie o współpracy znajdą się nie tylko szczegółowe zapisy dotyczące zabezpieczeń przeciwko szkodom górniczym, ale też jasne regulacje na temat wypłaty ewentualnych odszkodowań.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.