Gminy GZM mają przekazać w 2023 r. na finansowanie komunikacji 710 mln zł

1629288550 kcechorzowska fotztm

fot: Zarząd Transportu Metropolitalnego

Zarząd Transportu Metropolitalnego jest jednostką budżetową GZM i największym organizatorem komunikacji miejskiej w Polsce

fot: Zarząd Transportu Metropolitalnego

Wysokość przyszłorocznej tzw. składki zmiennej do Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, poprzez którą finansowane jest działanie komunikacji miejskiej Zarządu Transportu Metropolitalnego, przyjęli w środę członkowie zgromadzenia GZM. Ma to być blisko 710 mln zł - w tym roku jest to 586 mln zł.

Organizacja transportu publicznego to zadanie własne miast i gmin, w obrębie GZM przekazane przez samorządy członkowskie zrzeszającej je Metropolii. Utrzymywane jest ze składki zmiennej opłacanej co roku przez gminy oraz z wpływów z biletów, których udział w całości kosztów wynosi ok. jednej trzeciej.

Wysokość składki zmiennej jest co roku tematem dyskusji samorządowców.

W środę członkowie zgromadzenia GZM przyjęli m.in. uchwałę ws. zakresu zadań, które będą realizowane przez Metropolię w 2023 r. oraz wysokości części zmiennej składki rocznej dla poszczególnych gmin.

Zakres zadań obejmuje pełnienie funkcji organizatora publicznego transportu zbiorowego w gminnych przewozach pasażerskich - dla wszystkich 41 gmin członkowskich, a także budowę, przebudowę i remonty wiat przystankowych - dla 10 gmin, które dotąd zdecydowały się na przekazanie tego zadania.

Zarząd GZM zaproponował łączną wysokość składki zmiennej na poziomie 709,7 mln zł. 708,6 mln zł z tej kwoty ma trafić na organizację transportu, a 1,1 mln zł - na wiaty przystankowe.

Największymi płatnikami składki zmiennej mają być, jak co roku: Katowice (150,1 mln zł), Sosnowiec (74,8 mln zł), Dąbrowa Górnicza (52,4 mln zł), Zabrze (51,8 mln zł), Bytom (46,8 mln zł), Gliwice (42,8 mln zł), Ruda Śląska (38,6 mln zł), Tychy (37,9 mln zł) oraz Chorzów (34 mln zł).

Najniższą składkę mają zapłacić podgliwickie Sośnicowice (345 tys. zł), przez które kursują dwie linie ZTM: 924 (finansowana przez gminę) i M100 (linia metropolitalna finansowana przez GZM).

Zgodnie ze statutem Metropolii zgromadzenie GZM jest zobowiązane ustalić wysokość części zmiennej składek rocznych poszczególnych gmin na kolejny rok (uwzględniającą finansowanie przyszłorocznej komunikacji) do końca czerwca każdego roku.

Zarząd Transportu Metropolitalnego jest jednostką budżetową GZM i jednym z największych organizatorów transportu zbiorowego w Polsce. Na ulice 41 miast i gmin Metropolii oraz 15 kolejnych z nią sąsiadujących wysyła ok. 1,5 tys. autobusów, tramwajów i trolejbusów. Wszystkie te pojazdy, należące do ok. 40 operatorów, obsługują ok. 450 linii i zatrzymują się na ok. 7 tys. przystanków. W przedpandemicznym 2019 r. pokonały one ponad 100 mln km, obsługując ok. 250 mln przejazdów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzęsienie w zarządzie czołowego przewoźnika węgla

Monika Starecka, kierująca zarządem spółki, deklaruje współpracę z zarządcą oraz radą nadzorczą, aby wypracować porozumienie z wierzycielami, zakończyć postępowanie sanacyjne i stworzyć solidne podstawy dla dalszego rozwoju PKP Cargo.

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

W kopalnianej szklarni wyrosły warzywa! Sukces projektu naukowego

- Jednym z naszych głównych partnerów jest Polska Grupa Górnicza, ale oczywiście myślimy o rozwinięciu projektu i zaproszeniu również Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz innych partnerów, którzy dysponują terenami poprzemysłowymi wymagającymi rekultywacji – podkreśla Marcin Głodniok z Głównego instytutu Górnictwa - PIB. Na czym polega projekt GI-mine?

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.