Główny Instytut Górnictwa przeprowadził nowatorskie badania wody

Główny Instytut Górnictwa w Katowicach, jako jedyna instytucja w Polsce przeprowadził nowatorskie badania wody na terenie Górnego Śląska. O efektach swoich prac GIG poinformował w trakcie poniedziałkowej konferencji w Jaworznie.

 

Portal nettg.pl zapoznał się z wynikami tych prac za pośrednictwem komunikatu Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Jaworznie. Bardzo istotne wydaje się być opracowanie „Nuklidy promieniotwórcze w wodach pitnych”, w którym przedstawiono m. in. wyniki badań dotyczące znajdującego się w Jeleniu podziemnego ujęcia wody „Jarosław Dąbrowski”.


- Podkreślić trzeba, że w żaden sposób nie została przekroczona dawka ogólna promieniowania, którą określa rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2007 roku - tłumaczy kierownik badania Izabela Chmielewska z Głównego Instytutu Górnictwa. - Nie mówimy też o żadnym występującym zagrożeniu dla zdrowia mieszkańców. Zwróciliśmy jedynie uwagę na fakt, że potencjalnie takie zagrożenie może w przyszłości występować – zaznacza dobitnie Chmielewska.


- Tego typu badanie nigdy wcześniej nie było przeprowadzane. Należy zaznaczyć, że wykryte w wodzie radionuklidy pochodzą ze środowiska naturalnego, a nie przedostały się do wody ze składowiska odpadów. Są to naturalne izotopy, których obecność jest zupełnie od nas niezależna - uspokaja Grzegorz Hudzik, Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.