Globalne ocieplenie: skutki poważniejsze, niż wcześniej sądzono

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rosnące temperatury powodują, że konieczne jest poszukiwanie nowych źródeł chłodzenia

fot: Andrzej Bęben/ARC

Należy dążyć do ograniczenia globalnego wzrostu temperatury do 1,5 stopnia do końca wieku - taki jest główny wniosek najnowszego raportu IPCC, który będzie naukową podstawą do negocjacji na szczycie klimatycznym COP24 w Katowicach.

Raport IPCC (Intergovernmental Panel on Climate Change) został opublikowany w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego w Incheon w Korei Płd. Zespół autorski raportu liczył 91 naukowców z 40 krajów. Treść opiera się na sześciu tys. publikacji naukowych. Podczas konsultacji, naukowcy i rządy zgłosiły 42 tys. uwag i poprawek. Ostateczne brzmienie raportu przyjęto w drodze konsensusu.

Główna konkluzja raportu jest taka, że wzrost średniej globalnej temperatury o 1,5 stopnia do końca wieku będzie miał znacznie poważniejsze skutki, niż wcześniej sądzono. Zatem tą właśnie wielkość należy traktować jako ostatni próg bezpieczeństwa, poza którym zmiany klimatyczne mogą stać się nieodwracalne. Wcześniej, m.in. w globalnym porozumieniu klimatycznym z Paryża, wskazywano 2 stopnie jako granicę bezpieczeństwa.

Według naukowców różnica 0,5 stopnia powoduje wymierne efekty. Np. szacuje się, że przy ociepleniu o 2 stopnie pokrywa lodowa Arktyki będzie się całkowicie topić co najmniej raz na dekadę, a przy 1,5 stopnia - już tylko raz na 100 lat. Różnica wzrostu poziomu mórz to natomiast 10 cm.

IPCC wskazuje, że ograniczenie ocieplenia o 1,5 stopnia jest trudne, ale ciągle możliwe, jeżeli już w najbliższej dekadzie emisje gazów cieplarnianych zaczną zdecydowanie spadać. Jednocześnie raport znajduje jeszcze silniejsze dowody na powiązanie działalności człowieka ze zmianami klimatu, w tym ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, katastrofami naturalnymi itd.

Jak podkreślają autorzy, dobra wiadomość jest taka, że szereg działań, które mają ograniczyć zmiany klimatyczne została już na całym świecie podjęto. Należy je jednak zintensyfikować i przyspieszyć.

IPCC wskazuje jednocześnie, że aby natomiast nie przekroczyć tego progu do 2030 r. globalna antropogeniczna emisja CO2 musiałaby spaść o około 45 proc. w porównaniu z 2010 r., osiągając około 2050 r. poziom "zero netto". Oznacza to, że wszelkie ewentualne emisje musiałyby zostać zrównoważone poprzez wychwytywanie CO2 z atmosfery.

W ocenie autorów w ciągu ostatnich kilku lat znacznie poprawiły się polityczne, gospodarcze, społeczne i techniczne możliwości wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych i technologii magazynowania energii elektrycznej. Ulepszenia te sygnalizują potencjalną systemową transformację - stwierdza raport.

IPCC odnotowuje też spadek wykorzystania węgla we wszystkich obszarach jego zastosowania i ocenia, że w optymistycznym scenariuszu do 2050 r. wytwarzanie energii elektrycznej z tego źródła może praktycznie zaniknąć.

Przywołane scenariusze przewidują, że do 2030 r. nastąpi redukcja wykorzystania węgla o minimum 60 procent w porównaniu do 2010 r. W 2050 r. 70-85 proc. energii powinny dostarczać źródła odnawialne, a wytwarzanie energii z atomu znacząco nie spadnie w porównaniu do dziś.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jutro za paliwo zapłacisz mniej. Zobacz ile

We wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,26 zł - wynika z poniedziałkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że we wtorek spadną ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw względem poniedziałku.

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Elka park slaski

Siedem atrakcji i jeden bilet. TAURON Park Śląski rusza z ofertą Biletu Wspólnego 2026

Aktywny wypoczynek, rodzinna rodzinna rozrywka i obcowanie z naturą - jeden bilet daje dostęp do siedmiu wyjątkowych miejsc. TAURON Park Śląski rusza z ofertą „Biletu Wspólnego 2026”.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.