Gliwice: w Oplu prostestują przeciw częstym zmianom organizacji pracy

fot: Wikipedia

Na początku tego roku gliwicka fabryka prognozowała, że może zamknąć 2012 r. spadkiem produkcji o ok. 5 proc. wobec niespełna 174 tys. aut w roku 2011

fot: Wikipedia

Związkowcy z Solidarności w gliwickim Oplu sprzeciwiają się zbyt częstym ich zdaniem zmianom harmonogramów czasu pracy i domagają się nowego regulaminu pracy. Rozpoczęli w tej sprawie akcję protestacyjną. Władze firmy mówią, że trwają rozmowy, a protest nie ma podstaw.

Związki zarzucają pracodawcy łamanie porozumienia z sierpnia ub. roku, dotyczącego m.in. zasad zmian w harmonogramach czasu pracy. Porozumienie to kończyło wcześniejszy spór zbiorowy, którego podstawą było m.in. wprowadzenie sześciodniowego tygodnia pracy dla części pracowników i częste zmiany w harmonogramach czasu pracy.

Z informacji szefa Solidarności w General Motors Manufacturing Poland (GMMP) Mariusza Króla wynika, że zgodnie z porozumieniem sześciodniowy tydzień pracy dla pracowników wydziału tłoczni ma obowiązywać jedynie do końca 2016 r., natomiast pracodawca do 1 listopada 2015 r. miał uzgodnić ze związkami zasady zmian harmonogramów dla pozostałych pracowników.

- Zarząd zrealizował jedynie zapisy porozumienia korzystne dla siebie, czyli punkt dotyczący sześciodniowego tygodnia pracy na wydziale tłoczni. O innych sprawach zapisanych w porozumieniu albo w ogóle nie chce rozmawiać, albo proponuje rozwiązania gorsze niż te zapisane w kodeksie pracy - wskazał Król.

Za "prawdziwą plagę" w fabryce związkowiec uznał "ciągłe zmiany harmonogramów czasu pracy". Zaznaczył, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmieniano je ponad 20 razy; zdarzały się też dniówki, których status z dni wolnych na robocze i odwrotnie zmieniano kilkakrotnie.

- Pracownicy w ostatniej chwili dowiadują się, czy następnego dnia mają przyjść do pracy. To rujnuje im życie rodzinne, nie pozwala niczego zaplanować. Jeśli w danym dniu czy tygodniu pracy do wykonania jest więcej, pracodawca powinien zaoferować pracownikom pracę w godzinach nadliczbowych na zasadach dobrowolności i za dodatkowe wynagrodzenie. Zamiast tego zmienia harmonogram pracy i pracownik musi być na każde zawołanie - podkreślił Król.

Jak dodał, zgodnie z ubiegłorocznym porozumieniem zarząd firmy już kilka miesięcy temu miał rozpocząć z przedstawicielami załogi rozmowy dotyczące nowego regulaminu pracy. Kolejnym tematem miał być dokument określający zasady współpracy pracodawcy ze ze związkami zawodowymi. Żadna z tych spraw nie została załatwiona.

- My cały czas jesteśmy gotowi do powrotu do rozmów. Niestety zachowanie pracodawcy wskazuje, że dąży on do konfrontacji z pracownikami - ocenił przewodniczący "S" w GMMP.

Związkowcy już kilka dni temu wysłali w tej sprawie pisma protestacyjne do europejskich i polskich władz Opla; kolejny krok to oflagowanie zakładu. Domagają się rozmów.

Przedstawiciele zarządu GMMP w stanowisku zapewnili, że porozumienie z 6 sierpnia 2015 r. jest realizowane przez pracodawcę i w związku z tym według zarządu spółki "nie ma obecnie podstaw do rozpoczęcia akcji protestacyjnej przez stronę związkową".

"Punkty porozumienia, które nie wymagały dodatkowych uzgodnień, zostały niezwłocznie wprowadzone w życie. Obejmowały one m.in. specjalny dodatek miesięczny czy dodatkowe rekompensaty czasem wolnym dla wymienionych w porozumieniu grup pracowników. W punktach wymagających wypracowania wspólnego stanowiska zgodnie z sierpniowymi ustaleniami rozpoczęto rozmowy ze stroną społeczną" - napisano w oświadczeniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Mniej Polaków spodziewających się szybszego niż do tej pory wzrostu cen

Do 22 proc. spadł w czerwcu odsetek Polaków, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. W kwietniu twierdziło tak 45 proc. respondentów. Ponad jedna trzecia spodziewa się wzrostu dochodów swojego gospodarstwa domowego.