Gliwice: na terenach po fabrykach drutu powstanie strefa przemysłowa

1475750264 stara fabryka drutu google maps

fot: google.com

Liczący ok. 2,5 ha obszar przedwojennego zakładu produkcji drutu to jedno z ciekawszych, postindustrialnych miejsc w centrum miasta. Na jego atrakcyjność wpływają nie tylko klimatyczne obiekty budowlane, ale i położenie

fot: google.com

Na dawnym terenie Fabryki Drutu Gliwice powstaje nowoczesna strefa przemysłów kreatywnych, łączących działalność gospodarczą z technologią i kulturą. Pierwsi inwestorzy mają być znani do końca roku, a prace budowlane mają ruszyć w pierwszym półroczu 2017 r.

Liczący ok. 2,5 ha obszar przedwojennego zakładu produkcji drutu to jedno z ciekawszych, postindustrialnych miejsc w centrum miasta. Na jego atrakcyjność wpływają nie tylko klimatyczne obiekty budowlane, ale i położenie. Należący do miasta teren znajduje się bowiem nieopodal dworca kolejowego i przy oddanym w tym roku nowym odcinku jednej z głównej arterii aglomeracji katowickiej - Drogowej Trasy Średnicowej.

Za rewitalizację starej fabryki odpowiada spółka Górnośląska Agencja Przedsiębiorczości i Rozwoju (GAPR), której głównym udziałowcem jest miasto Gliwice.

Dyrektor GAPR Józef Gumienny przypomniał, że rewitalizacja tego terenu trwa już od kilku lat, w czasie których miasto, przy pomocy środków unijnych, uzbroiło teren.

- Ten etap w większości mamy już za sobą, m.in. zostały doprowadzona kanalizacja sanitarna, deszczowa, sieć wodociągowa, energetyczna, powstały nowe drogi wewnętrzne, rozebrano też część starych, niepotrzebnych budowli. Trzeba podkreślić, że ze względu na położeniu w centrum miasta jest to trudna rewitalizacja - powiedział PAP Gumienny.

Następnym krokiem było opracowanie planu funkcjonalnego zagospodarowania przestrzeni, który niedawno został przyjęty. I tak zgodnie z pierwotnymi założeniami niebawem ma tam powstać nowoczesna strefa przemysłów kreatywnych, czyli tych łączących działalność gospodarczą z szeroko rozumianą kulturą i technologią.

Dominującą częścią dawnego terenu fabryki drutu w nowej odsłonie ma być jej dawne centrum.

- Ta środkowa część złoży się z dwóch biurowców o powierzchni kilku tysięcy metrów kwadratowych - wyjaśnił Gumienny.

Pozostałe części starej fabryki również będą dostępne dla inwestorów z tzw. branży kreatywnej; choć jednocześnie nie zabraknie przestrzeni przeznaczonych do prowadzenia działalności kulturalnej. Już teraz w jednej z hal odbywają się m.in. koncerty, a w przyszłości ma być ich więcej.

- Chcemy, by to miejsce stało się również inkubatorem kultury w mieście - dodał Gumienny.

Pierwsi inwestorzy mają być znani do końca roku, a prace budowlane mają ruszyć najpóźniej do końca pierwszego półrocza 2017 r. Jednak wcześniej spółkę czekają jeszcze prace wyburzeniowe.

- Na przestrzeni lat, oprócz dużych hal, powstawały tam również tzw. komórki rakowe, które nie pasują do pierwotnych obiektów. Dlatego musimy je wyburzyć - wyjaśnił Gumienny.

Wyraził jednocześnie przekonanie, że stara fabryka zachowa swój postindustrialny charakter i klimat.

- Zależy nam, by wygląd zrewitalizowanych budynków nawiązywał do starych obiektów, dlatego, co do zasady, ich pierwotna elewacja zostanie zachowana. Chcemy, by teren kojarzony był z tradycją, ale i z nowoczesnością - mówił Gumienny.

Spółka miejska koszt inwestycji szacuje na ponad 100 mln zł.

- Nie wszystko będzie jednak pochodziło z naszych lub miejskich środków. Liczymy też na wkład przedsiębiorców i prywatnych inwestorów - dodał dyrektor.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.