GIG: wstrząs w rejonie kopalni Budryk nie należał do najsilniejszych

fot: Krystian Krawczyk

Ściana B-2 w pokładzie 401 kopalni Budryk w Ornontowicach daje średnio 3,5 tys. t węgla na dobę. Eksploatacja prowadzona jest systemem podłużnym z zawałem stropu. Ze względu na ochronę powierzchni ściana ma 2 m wysokości, a jej nachylenie nie przekracza 9 st. W tym rejonie górnicy mają do czynienia praktycznie z wszystkimi zagrożeniami naturalnymi, a więc I stopniem zagrożenia tąpaniami, klasą B zagrożenia wybuchem pyłu węglowego, I stopieniem zagrożenia wodnego oraz IV kategorią zagrożenia metanowego

fot: Krystian Krawczyk

Czwartkowy wstrząs w rejonie kopalni Budryk, który silnie odczuli mieszkańcy części Górnego Śląska, miał energię odpowiadającą ok. 3,6 stopnia w skali Richtera - wynika z informacji Głównego Instytutu Górnictwa Katowicach.

Wstrząs nie należał do najsilniejszych, jakie występują na obszarze eksploatacji górniczej. Nie spowodował zniszczeń czy uszkodzeń pod ziemią; stosunkowo niewielkie uszkodzenia zgłaszali po nim mieszkańcy na powierzchni.

Jak powiedziała w piątek rzeczniczka GIG Sylwia Jarosławska-Sobór, energia wstrząsu odnotowanego w czwartek ok. godz. 20.23 w rejonie górniczym kopalni Budryk w Ornontowicach (Śląskie), obliczona na podstawie wskazań urządzeń Instytutu, wyniosła 4x10 do ósmej potęgi Dżula, czyli ok. 3,6 w skali Richtera.

Jarosławska-Sobór zaznaczyła, że - przy wydobyciu w tym zakładzie na znacznej głębokości, poniżej 1000 metrów - wstrząs ten był indukowany eksploatacją górniczą. Specjalistka GIG oceniła, że niezależnie od silnego odczuwania na powierzchni, wstrząsy tej kategorii zdarzają się w woj. śląskim dość często.

- W naszej bazie mamy rocznie ok. 1,5 tys. wstrząsów powyżej 3 w skali Richtera, a od początku funkcjonowania Górnośląskiej Stacji Sejsmologicznej, czyli od lat 50 ub. wieku, było już ponad 50 tys. takich wstrząsów - wskazała Jarosławska-Sobór.

Przypomniała też, że tegoroczny wstrząs z maja br., który przyczynił się do tąpnięcia i śmierci pięciu górników w jastrzębskiej kopalni Zofiówka, miał ok. 3,4 w skali Richtera.

Jedyne skutki czwartkowego wstrząsu zgłaszali mieszkańcy na powierzchni: strażacy w pierwszych kilkudziesięciu minutach po wstrząsie odebrali kilkanaście zgłoszeń o niewielkich uszkodzeniach budynków - w rodzaju odpadnięć tynku. Zgłoszenia te pochodziły z rejonu Gliwic, Mikołowa, Orzesza, Czerwionki-Leszczyn i Raciborza.

Rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej Katarzyna Jabłońska-Bajer potwierdziła w piątek, że choć w kopalni Budryk po wstrząsie profilaktycznie wycofano załogę, sprawdzanie wyrobisk nie wykazało szkód.

- Wydobycie w Budryku ma zostać wznowione w piątek wieczorem, bądź w sobotę rano -  podała Jabłońska-Bajer.

Według danych Górnośląskiej Regionalnej Sieci Sejsmologicznej GIG, najsilniejsze notowane w ciągu minionych 20 lat na Górnym Śląsku wstrząsy miały magnitudę rzędu 3,8 do 4 stopni. Najsilniejsze wstrząsy zanotowano w 1992 r. w kopalni Czeczott (3,95), rok później w kopalniach Miechowice (3,95) i Halemba (3,79), w 2007 r. w kopalni Bobrek (3,79) oraz 9 lutego 2010 r. w kopalni Piast (4,04).

Najsilniejszy wstrząs związany z wpływem eksploatacji górniczej miał miejsce nie na Górnym Śląsku, ale w zagłębiu węgla brunatnego, w kopalni Bełchatów, gdzie w 1980 r. zanotowano wstrząs o magnitudzie 4,6.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co po węglu? Młodzi z regionów górniczych domagają się pracy i stabilności

Młodzi mieszkańcy Bełchatowa i Wielkopolski Wschodniej nie negują konieczności transformacji energetycznej, lecz oczekują konkretów: atrakcyjnych miejsc pracy, lepszej edukacji, transportu i wiarygodnej wizji rozwoju po węglu – wynika z najnowszego raportu Polskiej Zielonej Sieci.

18-krotność miesięcznych wynagrodzeń. W PGE GiEK trwa Program Dobrowolnych Odejść

W PGE GiEK trwa II edycja Programu Dobrowolnych Odejść. Sprawdziliśmy, na jakich warunkach można z niego skorzystać. 

Atak na obiekty energetyczne, uszkodzona infrastruktura! Na szczęście to tylko ćwiczenia

Tegoroczna edycja ćwiczeń AMPER 2026 odbyła się na terenie skarżyskiego Oddziału Spółki. Symulowany atak na obiekty PGE Dystrybucja i uszkodzenie infrastruktury elektroenergetycznej pozwoliło sprawdzić nie tylko możliwości usuwania przyczyn awarii, ale także współpracę służb odpowiedzialnych za reagowanie kryzysowe i energetyków.

Krok bliżej do budowy Velostrady GZM nr 1 w Katowicach

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia odebrała od wykonawcy koncepcję techniczną Metropolitalnej Drogi Rowerowej nr 1 Katowice-Sosnowiec, która ma biec na terenie stolicy województwa śląskiego. Inwestycja wchodzi w kolejny etap przygotowań. Ze względu na skomplikowany stan własnościowy będzie ona realizowana w dwóch etapach.