fot: Krzystof Lisewski
Pracownicy dozoru w kopalniach muszą mieć wiedzę i muszą umieć ją przekazywać podwładnym
fot: Krzystof Lisewski
Badania dotyczące prestiżu pracowników dozoru w kopalniach przeprowadził Główny Instytut Górnictwa. Pracownicy zatrudnieni na stanowiskach robotniczych odpowiadali na pytanie: czy kadra inżynieryjno-techniczna na stanowiskach dozoru, sztygarzy z oddziałów wydobywczych, przygotowawczych, zbrojeniowo-likwidacyjnych, maszynowych i elektrycznych, darzona jest przez podwładnych prestiżem osobistym
A jeśli tak, to czy prestiż osobisty ma wpływ na zarządzanie bezpieczeństwem pracy?
W swoich ocenach pracownicy wskazywali na „istniejący związek między poziomem prestiżu osobistego a realizacją zadań dozoru”. Zaznaczali, że dozór ma „decydujący wpływ na podejmowanie ryzykownych zachowań przez górników”. Inna wskazówka wynikająca z badań jest taka, że umiejętność komunikowania się dozoru z podwładnymi oraz perswazji i reakcji na zauważone negatywne zjawiska, może mieć decydujące znaczenie w ograniczeniu i eliminacji zagrożeń.
W kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej badania sondażowe na temat prestiżu osobistego dozoru przeprowadzono w 2007 r. Objęto nimi 230 pracowników na stanowiskach robotniczych i 90 pracowników dozoru.
Wyniki badań pokazały, że „efektywność kierowania zespołami roboczymi wiąże się bezwarunkowo z posiadaniem przez dozór takich cech, jak doświadczenie zawodowe, umiejętność stosowania wiedzy w praktyce, umiejętność rozwiązywania problemów i konfliktów, właściwe planowanie i organizacja pracy oraz dbałość o bezpieczeństwo pracy”.
Badania pokazują, że dozór przypisuje własnej grupie zawodowej większy prestiż niż grupa robotników. Robotnicy z kolei uznają hierarchiczny porządek w kopalni. Wśród dozoru, jak i robotników, jest spora grupa osób, które są zwolennikami zrównania wszystkich stanowisk pracy. Wyrazem tego jest wypowiedź: „wszystkie stanowiska, od dyrektora do prostego górnika ścianowego, zasługują na takie samo uznanie i szacunek”!
Badania dotyczące hierarchii kopalnianych stanowisk wskazują, że według prestiżu, są dwa, które obdarzone są szacunkiem przez zdecydowaną większość ankietowanych. Wśród dozoru jest to sztygar oddziałowy, a wśród robotników – górnik strzałowy. Na sztygara oddziałowego wskazywało prawie 21 proc. badanych z grupy robotników i prawie 20 proc. badanych z grupy dozoru. Na górnika strzałowego wskazywało 14 proc. robotników i ok. 9 proc. pracowników dozoru.
Dlaczego wskazano na sztygara oddziałowego? Bo zdaniem większości badanych, w kopalni jego praca wiąże się z dużą odpowiedzialnością, wymaga specyficznych kompetencji, tj. wiedzy, doświadczenia zawodowego oraz umiejętności zorganizowania pracy i jej nadzorowania. Sztygar oddziałowy ma także dużo pracy i obowiązków. Górnikowi strzałowemu należy się szacunek, ponieważ wykonuje niebezpieczną pracę w trudnych warunkach, z narażeniem własnego życia.
Z tym stanowiskiem także wiąże się duża odpowiedzialność. Dr Jan Kutkowski, zastępca pełnomocnika dyrektora ds. zintegrowanego systemu zarządzania w kopalni „Jas-Mos”, komentując wyniki badań dodaje, że prestiż sztygara oddziałowego wynika także z tego, że od niego „zależą zarobki podległych mu pracowników, a także to, jakie wykonują roboty na dole”.
– Pracownicy dozoru, w kopalniach to ok. 10 proc. zatrudnionych, muszą mieć wiedzę i muszą umieć ją przekazywać podwładnym – podkreśla dr Kutkowski. – Na to zwracali uwagę górnicy w ankietach. Jak dozór nie ma wiedzy, nie potrafi jej przekazać, to nie ma autorytetu, posłuchu wśród podległych pracowników. W kopalniach wiele się zmienia – organizacja pracy, technologia, są nowe urządzenia.
To, zdaniem dr Kutkowskiego, powoduje, że pracownicy dozoru muszą posiadać umiejętność „innowacyjnego podejścia do pracy”.
– Muszą umieć przekonać ludzi, że kiedyś robiliśmy inaczej, a teraz robimy tak – wyjaśnia. Ważne jest, aby pracownicy dozoru potrafili rozmawiać z ludźmi, aby przekazywali im ważne informacje, na przykład o sytuacji w JSW. – Skąd ludzie mają czerpać o tym wiedzę? Z gazet? Od związkowców? – pyta Kutkowski i odpowiada: – To mają im mówić pracownicy dozoru. Oni mają wpływać na mentalność górników.
Z badań ankietowych wynika, że dla górników z kopalni „Jas-Mos” coraz ważniejsze jest bezpieczeństwo pracy. Ta kategoria awansowała w porównaniu z wynikami badań z 1998 r. z siódmej na trzecią pozycję. W hierarchii wartości ustępuje tylko zdrowiu i rodzinie. – Taka wyraźna zmiana postrzegania bezpieczeństwa pracy nastąpiła po tragedii, jaka była w naszej kopalni w 2002 r. – komentuje dr Kutkowski. – Ludzie są coraz bardziej świadomi tego, że to od nich zależy bezpieczeństwo pracy. Poza tym coraz powszechniejsze jest myślenie: „muszę pracować bezpiecznie, aby nie zagrażać innym”.
Autor