Giełda: InPost zadebiutował na warszawskim parkiecie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Środki pozyskane dzięki inwestorom zostaną przeznaczone na rozwój spółki zależnej "EasyPack", odpowiedzialnej za paczkomaty InPostu, "która jest najbardziej wartościową inwestycją długoterminową spółki"

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niezależny operator pocztowy InPost zadebiutował na rynku głównym warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. W pierwszej ofercie publicznej spółka sprzedała 42 proc. akcji - podał In Post we wtorek. Pierwsze notowania spółki na minusie.

Jak mówił prezes spółki Sebastian Anioł, pozyskany z GPW kapitał posłuży do ekspansji na rynku polskim.

- Skupiamy się tylko i wyłącznie na rynku polskim. Mamy tu tak duże możliwości rozwoju, że ekspansję zagraniczną odkładamy na półkę - powiedział PAP prezes.

Zaznaczył, że In Post chce być postrzegany "jako firma, z którą warto i trzeba współpracować, żeby móc odnieść sukces w sprzedaży e-commerce". "InPost wielokrotnie udowadniał już w przeszłości, że jest firmą dynamiczną, która realizuje pomysły często w sposób nieszablonowy, a przy tym innowacyjną i odważnie wprowadzającą nowe rozwiązania. Myślę, że w dużej mierze wszystkie te czynniki zdecydowały o sukcesie oferty sprzedaży akcji naszej spółki" - mówił Anioł.

Właściciela spółki, prezesa Grupy Integer, Rafała Brzoskę nie niepokoją pierwsze minusowe notowania akcji spółki (ok. - 2,50 proc.).

- Uważam, że spółka jest w tej chwili na takiej ścieżce wzrostu, że inwestorzy, którzy kupowali spółkę w dolnej granicy widełek mogą liczyć na wzrost, który pozwoli im osiągnąć w średnim i długim terminie ponadprzeciętne zyski. Spółka rozwija się nadspodziewanie dobrze - powiedział PAP Brzoska. - Pierwsze cyfry są czerwone, ale jak pamiętam debiut Integrera w 2007 r., to na pierwszej sesji też był minus. Przypomnę jednak, że akcje były sprzedawane po 12 zł, w szczytowym momencie kosztowały 320 zł a w tej chwili kosztują 120 zł. W ciągu ośmiu lat cena, po której debiutowaliśmy, wzrosła dziesięciokrotnie. Bardzo chciałbym, żeby InPost poszedł tą samą drogą.

Brzoska poinformował też, że środki pozyskane dzięki inwestorom zostaną przeznaczone na rozwój spółki zależnej "EasyPack", odpowiedzialnej za paczkomaty InPostu, "która jest najbardziej wartościową inwestycją długoterminową spółki".

Jak podała spółka we wtorek, w Pierwszej Ofercie Publicznej (IPO) nabywców znalazło 42 proc. akcji InPostu, które były sprzedawane po 25 zł. Udział na poziomie 8,4 proc. kapitału zakładowego InPost objął w ramach oferty publicznej Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.