Gazprom sprzeda akcje
Obecnie gazowy gigant ma 41,7 proc. akcji pożyczkodawcy. 50-proc. pakiet należy do Gazfondu, podmiotu powiązanego z paliwowym gigantem oraz spółkami kontrolowanymi przez bank Rossija. Reszta zaś pozostaje w portfelach zarządu.
Aleksander Sobol, zastępca prezesa Gazprombanku, twierdzi, że spółka może trafić na giełdę w przyszłym roku. Do tego czasu, zdaniem przedstawiciela zarządu, udziały kredytodawcy mogą wpaść w ręce inwestora branżowego.
Władze banku na razie nie mówią, kto może kupić udziały spółki.
Dwa lata temu akcjami rosyjskiej instytucji interesował się niemiecki Dresdner Bank. Wówczas planowano podwyższenie kapitału zakładowego Gazprombanku, a Niemcy mieli wziąć udział w emisji. Ostatecznie akcje pożyczkodawcy objął Gazfond. Teraz przedstawiciele Dresdner Banku nie komentują kwestii zakupów w Rosji.
Eksperci twierdzą, że udziały Gazprombanku raczej nie zainteresują krajowych graczy. - Tak duży pakiet może zwrócić uwagę jedynie zagranicznych inwestorów, którzy w dłuższej perspektywie będą chcieli przejąć kontrolę nad spółką - twierdzi Dmitrij Żurba, prezes banku Alemar.