Gazociąg Polska-Litwa wpisuje się w unijne plany

fot: Jarosław Galusek/ARC

Minister energii Krzysztof Tchórzewski pozytywnie ocenił wewnętrzną reorganizację Polskiej Grupy Górniczej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Gazociąg Polska-Litwa wpisuje się w unijne plany łączenia rynków gazu, wspiera bezpieczeństwo energetyczne i pozwala rozwijać regionalny rynek gazu - powiedział PAP naczelny portalu BiznesAlert Wojciech Jakóbik.

O tym, że w 2019 r. ma się rozpocząć budowa gazociągu GIPL - łączącego Polskę i Litwę - poinformował w piątek, 9 marca, podczas wizyty w Wilnie polski minister energii Krzysztof Tchórzewski. Minister zaznaczył, że "ta inwestycja zapewni państwom bałtyckim pełne bezpieczeństwo energetyczne".

"Podstawowym celem gazociągu Polska- Litwa jest połączenie tzw. wyspy bałtyckiej z resztą Unii Europejskiej gazociągiem po to, aby kraje bałtyckie przestały być tą wyspą i mogły korzystać nie tylko z gazu dostarczanego przez rosyjski Gazprom, ale także z innych kierunków" - powiedział PAP naczelny portalu BiznesAlert Wojciech Jakóbik.

W jego ocenie "dla Polaków jest to ciekawa perspektywa dostarczania gazu z naszego terytorium na Litwę, ten gaz może pochodzić np. z terminalu LNG w Świnoujściu albo w przyszłości z Baltic Pipe, czyli gazociągu norweskiego i jest to kwestia bezpieczeństwa energetycznego naszych sojuszników na północnym wschodzie".

Jak dodał: "Litwa, Łotwa i Estonia będą bezpieczniejsze dzięki temu gazociągowi i teoretycznie, gdybyśmy chcieli sprowadzić gaz przez Litwę, to również będzie to możliwe".

Jakóbik zaznaczył, że gazociąg będzie umożliwiał dostawy w obu kierunkach.

- Moglibyśmy teoretycznie sprowadzać (gaz-PAP) z Kłajpedy, gdzie znajduje się pływający obiekt odbierający LNG i stamtąd moglibyśmy odbierać gaz teoretycznie także na rynek polski, ale w sytuacji, kiedy mamy sprawny terminal LNG, to tamtędy nam się bardziej opłaca sprowadzanie tego rodzaju paliwa.

Zdaniem eksperta "gazociąg Polska-Litwa wpisuje się w unijne plany łączenia rynków gazu, wspiera bezpieczeństwo energetyczne i pozwala rozwijać regionalny rynek gazu".

Jakóbik zwrócił także uwagę na to, że im większy będziemy mieć wybór dostawców gazu, tym lepszą dostaniemy ofertę.

- To sprawdza się zarówno na rynku telefonii komórkowej, jak i na rynku gazu ziemnego - wskazał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?