Gazociąg Północny nie boi się kryzysu

Czy kryzys finansowy zatrzyma budowę szalenie kosztownej rury Nord Stream, która przez Bałtyk ma pompować rosyjski gaz do Niemiec, omijając Polskę?

Gazociąg Nord Stream to jeden z najdroższych projektów w europejskiej energetyce. Koszty rury dookoła Polski i innych państw Europy Środkowej przez trzy lata wzrosły niemal trzykrotnie. Gazprom i jego partnerzy z Niemiec szacują je teraz na ponad 13 mld dol., a pełnych kosztów inwestycji dotąd nie ujawniono. Jednocześnie budowa rury się odwleka, bo Finlandia i Szwecja obawiają się, że inwestycja doprowadzi do wielkich szkód ekologicznych na Bałtyku - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Czy jest sens budować tak kosztowną i budzącą tyle zastrzeżeń rurę, skoro cały świat pogrąża się w kryzysie finansowym? Na całym świecie banki się chwieją, a właśnie kredyty bankowe miały zapewnić 70 proc. pieniędzy na budowę Nord Stream. Inwestorzy bałtyckiej rury twierdzą, że kryzys ich nie rusza. - Projekt jest atrakcyjny dla pożyczkodawców także w obecnych warunkach. Spodziewamy się, że pod koniec 2009 r. zamkniemy finansowanie projektu - powiedział nam rzecznik Nord Stream Jens Müller.

Niewykluczone, że kontrolowane przez Gazprom konsorcjum ponownie zapuka po pieniądze do kasy UE. Nord Stream kusiły przede wszystkim pieniądze z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Kredyty z tego banku państw UE są tanie i na dodatek stanowią rodzaj potwierdzenia, że inwestycja jest ważna dla całej Wspólnoty Europejskiej.

Sprawa finansowania Nord Stream przez UE może się pojawić w tym tygodniu w czasie rozmów premiera Donalda Tuska we Francji i w Niemczech - podała \"GW\".

Dziś prezydent Francji Nicolas Sarkozy spotka się z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem, a następnego dnia - z Tuskiem. W czasie obecnego przewodnictwa w UE Francja powinna doprowadzić do przyłączenia Polski do Nord Stream - zalecał ogłoszony wiosną raport dla premiera Francji przygotowany przez Claude\'a Mandille\'a, byłego szefa Międzynarodowej Agencji Energetyki. Po spotkaniu z Sarkozym nasz premier będzie rozmawiać z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, która w zeszłym tygodniu w Sankt Petersburgu rozmawiała o Nord Stream z Dmitrijem Miedwiediewem. - Niemcy potwierdzają swoje zaangażowanie w Nord Stream. To ważny dla nas projekt - stwierdziła Merkel po tym spotkaniu.

- Polskie stanowisko wobec Nord Stream jest niezmiennie negatywne. Dotyczy to także finansowania Nord Stream z funduszy UE lub przez instytucje UE - zapewniał nas wczoraj minister Mikołaj Dowgielewicz, szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. W najnowszych propozycjach naszego rządu dla UE mówi się o europejskich funduszach na budowę sieci transportu energii, ale według Dowgielewicza nie otworzy to przed Nord Stream kasy UE.

Warszawa wskazuje na tańszą alternatywę dla bałtyckiej rury. Budowa zapowiadanej od lat drugiej nitki gazociągu jamalskiego przez Polskę kosztowałby dziesięć razy mniej niż Nord Stream.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski