Gaz-System: w połowie 2010 roku zostanie wybrany wykonawca terminala LNG

 W połowie 2010 roku planowany jest wybór głównego wykonawcy terminala do odbioru gazu skroplonego LNG w Świnoujściu - poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka Gaz-Systemu Małgorzata Polkowska.

Za realizację inwestycji odpowiedzialna jest spółka Polskie LNG, której właścicielem jest należący do skarbu państwa operator gazociągów przesyłowych Gaz-System.

Jak poinformowała Polkowska, 12 maja br. Polskie LNG złożyło u wojewody zachodnio-pomorskiego wniosek o pozwolenie na budowę wraz z dokumentacją techniczną części lądowej. - Zgodnie z przepisami wojewoda ma 65 dni na decyzję - poinformowała Polkowska. Oznacza to, że pozwolenie powinno zostać wydane w połowie lipca.

Wybrany wykonawca ma rozpocząć pracę w drugiej połowie przyszłego roku. - Terminal LNG w Świnoujściu powinien zostać oddany do użytkowania na przełomie 2013 i 2014 roku i przyjąć pierwsze dostawy na początku 2014 roku - powiedziała Polkowska.

Terminal w Świnoujściu ma zdywersyfikować dostawy gazu do Polski, który obecnie jest sprowadzany wyłącznie gazociągami z kierunku wschodniego. Ma pozwolić początkowo na odbiór ok. 2,5 mld m sześc. gazu LNG rocznie.

Pod koniec maja prezydent podpisał ustawę, która przewiduje skrócenie procedur administracyjnych związanych z realizacją inwestycji oraz która ułatwi wykorzystanie pieniędzy unijnych na ten cel. Finansowanie projektu ma pochodzić ze środków własnych inwestorów oraz z budżetu państwa.

Budowie terminalu będą towarzyszyć inne inwestycje, m.in. gazociągi przesyłowe oraz podziemne magazyny gazu. Inwestycje związane z terminalem będą realizowane przez: Urząd Morski w Szczecinie, zarząd Portów Morskich Szczecin i Świnoujście, Operatora Gazociągów Przesyłowych \"Gaz-System\" oraz spółkę \"Polskie LNG\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego