Gaz-System dostał pozwolenie od duńskiego rządu

fot: Maciej Dorosiński

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.podkreślił, że do 2022 r. ma być gotowy gazociąg Baltic Pipe

fot: Maciej Dorosiński

Władze Danii wydały w piątek, 25 października, pozwolenia na budowę podmorskich części gazociągu Baltic Pipe. To bardzo dobra wiadomość, trzymamy się harmonogramu - powiedział PAP pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Jak poinformowała duńska agencja energii (DEA), ministerstwo energii i klimatu wydało pozwolenia operatorom sieci przesyłowych - duńskiemu Energinet.dk i polskiemu Gaz-Systemowi, którzy są inwestorami przedsięwzięcia.

Pozwolenie dla Energinetu dotyczy pomorskiego rurociągu na Morzu Północnym oraz przez cieśninę Mały Bełt. Pozwolenie dla Gaz-Systemu obejmuje oba odcinki gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego znajdujące się na obszarze morskim Danii. Jeden - biegnący od linii brzegowej nad Zatoką Faxe do granicy szwedzkiego obszaru morskiego, a drugi od szwedzkiego obszaru morskiego, przez obszar morski Danii wokół wyspy Bornholm, aż do obszaru morskiego Polski. Łącznie, gazociąg na obu odcinkach, będzie miał ok. 133 kilometrów długości.

- To jest bardzo dobra wiadomość. Oznacza, że Gaz-System będzie już w pełni mógł realizować tę inwestycję na wodach duńskich, zarówno terytorialnych jak i w wyłącznej strefie ekonomicznej - powiedział PAP Naimski.

- Można powiedzieć, że inwestycja jest realizowana zgodnie z planem - ocenił pełnomocnik.

Dodał, że "czekamy jeszcze na decyzję dotyczącą wód szwedzkich, co ma nastąpić niebawem".

Jak wyjaśnił, w Szwecji procedury konieczne do wydawania tego typu pozwoleń wymagają udziału w nich wielu uczestników.

- Ale ten proces się toczy w przewidzianym czasie i jest niezagrożony. Nie spodziewamy się żadnych trudności, kłopotów czy opóźnień z tej strony - podkreślił.

Planowany termin wydania pozwolenia na budowę na wodach polskich to wiosna 2020 r.

- Mamy jeszcze nieco czasu w harmonogramie na tą decyzję - wskazał Naimski, przypominając, że Gaz-System jest już w posiadaniu wszystkich koniecznych pozwoleń na budowę w części lądowej.

Budowa fizycznie ma się zacząć w czerwcu 2020 r.

- Do tego czasu będzie wybrany generalny wykonawca, ale już w tej chwili trwają zakupy urządzeń i materiałów. Energinet kupił już rury na swój odcinek, Gaz-System kupił kompresory do tłoczni - przypomniał pełnomocnik.

- To wszystko razem powoduje, że możemy powiedzieć, iż termin oddania całego Baltic Pipe, czyli październik 2022 r. nie jest zagrożony - zaznaczył Naimski.

Baltic Pipe to strategiczny projekt mający na celu utworzenie nowej drogi dostaw gazu ziemnego z Norwegii na rynki: duński i polski oraz do użytkowników końcowych w krajach sąsiednich. Gazociąg będzie mógł transportować 10 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie do Polski oraz 3 mld m. sześc. surowca z Polski do Danii. Będzie można sprowadzać do Polski gaz ziemny ze złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.