Gaz: perspektywy, ale także wyzwania

fot: Maciej Dorosiński

- Od 2022 roku, daty absolutnie przełomowej dla gazownictwa krajowego, możemy z odwagą patrzeć w przyszłość - stwierdził prezes PGNiG Piotr Woźniak

fot: Maciej Dorosiński

Uczestnicy panelu „Gaz ziemny z konwencjonalnych i niekonwencjonalnych źródeł jako niskoemisyjne paliwo zielonej gospodarki” przekonywali, że to właśnie gaz może być najistotniejszym elementem transformacji energetycznej. Piotr Woźniak, prezes PGNiG, zadeklarował, że do 2020 r. 90 proc. mieszkańców będzie miało dostęp do błękitnego paliwa.

Spotkanie, która obyło się w Polskim Pawilonie podczas katowickiego Szczytu Klimatycznego, zorganizowało PGNiG. Debatę moderował Scott Foster, dyrektor Wydziału Zrównoważonej Energii w Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNECE).

- Gaz jest bardzo interesującą alternatywą i daje perspektywy w obliczu wyzwań związanych z zmianami klimatu. Nie jest jednak odpowiedzią na wszystkie pytania. Niesie za sobą również wyzwania. To choćby kwestia metanu czy bezpieczeństwa dostaw. No i kiedy używamy gazu, to również mamy emisję dwutlenku węgla. Pytanie jest zatem, czy gaz jest odpowiedzią, tylko częścią odpowiedzi czy raczej problemem – zaznaczył Foster.

Piotr Woźniak, prezes PGNiG, argumentował, że gaz może być paliwem przyszłości, bo jest najmniej emisyjnym źródłem energii spośród wszystkich paliw kopalnych. Szef PGNiG zwrócił uwagę, że popyt na gaz w Polsce rośniej o wiele szybciej niż się spodziewano. Dlatego spółka realizuje inwestycje, że uczynić to paliwo bardziej dostępne.

- Wciąż jest wiele osób, które nie mają dostępu do sieci gazowej, a tym samym do gazu. Podejmujemy działania zmierzające do rozbudowania sieci. Chodzi o to, żeby każdy miał dostęp do różnych nośników energii i mógł wybrać, czy to będzie węgiel, ropa czy gaz. W 2022 r. dostęp do gazu ziemnego będzie miało 90 proc. ludności Polski. To bardzo ambitne zadanie, które wymaga inwestycji o wartości 2 mld dolarów – powiedział Woźniak.

To zdaniem prezesa PGNiG powinno w istotny sposób przyczynić się do poprawy jakości powietrza i zmniejszenia emisji CO2. Woźniak zaznaczył, że górnicza spółka wydobywać w Polsce tak dużo gazu, jak to możliwe. Ten cel ma zostać osiągnięty przez rozwój nowych pól oraz rewitalizację już istniejących. Jak przypomniał PGNiG rozwija również przez cały czas swoje zagraniczne projekty wydobywcze w Norwegii i Pakistanie.

Jeśli chodzi o niekonwencjonalne źródła gazu, to Woźniak zaznaczył, że PGNiG chce rozwijać jego wydobycie warstw węglonośnych i pokładów węgla. W tym ostatnim przypadku chodzi o metan. Ujmowanie kopalnianego metanu, ma nie tylko znaczenie ze względu na zatrzymanie procesu ocieplania klimatu (to gaz, którego potencjał cieplarniany jest ok. 25 razy większy od CO2), ale również wpływa na poprawę bezpieczeństwa na dole. PGNiG na początku br, razem z PGG, JSW, Tauronem Wydobycie – rozpoczęło realizację projektu Geo-Metan, który ma na celu ujmowanie metanu jeszcze przed rozpoczęciem wydobycia węgla.

Chińskimi doświadczeniami w ujmowaniu kopalnianego metanu podzielił się Jin Zhixin, wiceprezydent Shanxi Coking Coal Group Co. To państwowy konglomerat górniczy, który zajmuje się wydobyciem węgla oraz produkcją koksu i chemikaliów. Jin Zhixin zaznaczył, że to właśnie Chińczycy są liderem w zakresie ujmowania metanu z kopalń, a jego spółka na każde wydobyte 100 mln t węgla produkuje 500 mln m sześc. metanu.

- Utylizacja metanu ma znaczenie dla zmniejszenia emisji oraz wpływa na bezpieczeństwo wydobycia węgla. Chiński rząd centralny oraz rządy lokalne subsydiują wydobycie i utylizację metanu poprzez dopłaty – powiedział Jin Zhixin. Jak dodał SCCG w ciągu kolejnych 3-4 lat rozwijać instalacje produkujące energię z metanu, tak aby osiągneły wydajność przekraczającą 70 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.