Gaz: narażeni w przypadku przerwania dostaw z Rosji

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rachunki tych, którzy korzystają z gazu tylko do przygotowania posiłków, wzrosną średnio o ok. 1,08 zł miesięcznie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Gdyby tej zimy nastąpiły zakłócenia dostaw rosyjskiego gazu do UE przez Ukrainę, stanowiłoby to istotne wyzwanie zwłaszcza dla Bułgarii, Rumunii, Węgier i Grecji. W razie przerwania dostaw z Rosji zimą także Polska byłaby narażona na zakłócenia - podaje KE.

Komisja Europejska przeanalizowała stan bezpieczeństwa energetycznego UE w kontekście wydarzeń na Ukrainie. Prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał europejskich przywódców w kwietniu, że narastający dług Ukrainy za gaz może w ostateczności spowodować zakłócenia w tranzycie surowca do UE.

"Rozwój rynków i infrastruktury gazowej (interkonektory, zwrotny przepływ i magazyny) poprawiają odporność (na kryzysy), ale krótkotrwałe zakłócenia zimą dostaw tranzytem przez Ukrainę stwarzają istotne wyzwanie, zwłaszcza dla Bułgarii, Rumunii, Węgier i Grecji" - czytamy w opublikowanej w środę analizie.

Dlatego KE ma zaproponować, by kraje UE przeprowadziły tzw. stress testy swoich systemów energetycznych w świetle ryzyka przerwania dostaw zimą, zwiększyły zapasy gazu, rozwinęły infrastrukturę kryzysową i zredukowały popyt na energię w bardzo krótkim terminie.

KE zaznaczyła, powołując się na przewidywania europejskiej sieci operatorów systemów przesyłowych gazu (ENTSO-G), że w razie przerwania wszystkich dostaw z Rosji zimą (od października do marca), dodatkowo także Polska, Czechy, Słowacja, Chorwacja i Słowenia, a także trzy kraje bałtyckie (Litwa, Łotwa i Estonia) są narażone na zakłócenia.

Mimo że zgodnie z unijnymi przepisami kraje UE powinny utrzymywać 30-dniowe zapasy gazu, to średnio w UE utrzymywane są rezerwy kilkunastodniowe.

KE wskazuje, że poza zapasami gazu i intekonektorami odporność systemów gazowych poprawiają też terminale LNG, elastyczność systemów przesyłowych i sposób zarządzania nimi. Komisja zaleca też dalsze inwestycje w "fizyczne rewersy", czyli gazociągi pozwalające na zwrotny przepływ gazu.

Jak zauważono w raporcie, rosnąca zależność UE od importu gazu stanowi wyzwanie i zwiększa ryzyko dla bezpieczeństwa dostaw, które potencjalnie może być złagodzone poprzez transparentny i połączony rynek. "UE importuje ponad 60 proc. (konsumowanego) gazu, a jedna trzecia tego importu pochodzi z krajów spoza europejskiego obszaru gospodarczego. Kraje bałtyckie, Finlandia, Słowacja i Bułgaria są zależne od jednego dostawcy dla całego importu gazu. Czechy i Austria także mają bardzo skoncentrowane dostawy gazu z importu" - wskazuje KE.

"Elastyczność dostaw w krótkim terminie i dostępność alternatywnych zewnętrznych źródeł zależy od konkurencji na światowych rynkach, zwłaszcza na (rynku gazu skroplonego) LNG i od stopnia, w jakim takie źródła są już zarezerwowane przez długoterminowe kontrakty albo inne zobowiązania (np. umowy międzyrządowe). W UE długoterminowe kontrakty na gaz przesyłany gazociągami pokrywają ok. 17-30 proc. popytu, prawie całość (kontraktów długoterminowych pochodzi) z Rosji" - wskazuje KE.

Rosja stosuje wieloletnie kontrakty, w których cenę gazu uzależnia od ceny ropy, co usztywnia rynek.

Jeśli chodzi o ropę, KE doszła do wniosku, że ryzyko zakłócenia dostaw jest łagodzone płynnym rynkiem globalnym i regulowanymi zapasami, ale napięta równowaga między popytem i podażą, koncentracja dostawców i duża zależność od importu "może prowadzić do szoków cenowych ze znaczącymi konsekwencjami gospodarczymi w razie zakłócenia dostaw".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".