Gaz łupkowy: mamy go 1,9 bln metrów sześciennych

fot: Andrzej Bęben/ARC

1,9 bln m sześc. to wartości - jak przyznano podczas konferencji - maksymalne, czyli najbardziej optymistyczne..

fot: Andrzej Bęben/ARC

+6 Zobacz galerię

Galeria
(9 zdjęć)

W środę 21 marca w Muzeum Geologicznym Państwowy Instytut Geologiczny - Państwowy Instytut Badawczy przedstawił długo zapowiadany "Raport o polskich zasobach gazu i ropy w łupkach". Geolodzy ostudzili zapały polityków. Nie ma w Polsce 5,3 bln m sześc. gazu niekonwencjonalnego, lecz - tylko, albo aż - 1,9 bln metrów. I to maksymalnie oraz w sumie: w zasobach na lądzie i w morzu.

- To jest raport otwarcia, który w przyszłości będzie uzupełniany o nowe dane - mówił Piotr Woźniak, wiceminister środowiska i główny geolog kraju. - W połowie jestem z nie go zadowolony w połowie jestem niezadowolony.

O raporcie, oprócz wiceministra na konferencji prasowej wypowiadał się dyrektor PIG-PIB prof. Jerzy Nawrocki. Po konferencji dyrektor Instytutu przyznał portalowi górniczemu nettg.pl, że przedstawione szacunki mogą być kubłem zimnej wody na optymizm prezentowany przez polityków. A przypomnijmy, że z różnych stron sceny politycznej, w oparciu o najbardziej optymistyczne, amerykańskie prognozy, mówiono o pokryciu zapotrzebowania na gaz na trzy wieki, o niezależności energetycznej i o rysujących się możliwościach tego, iż Polska stanie się znaczącym eksporterem gazu łupkowego. To jednak przeszłość. A jak wygląda przyszłość według "Raportu o polskich zasobach..."?

Sporządzono go, jak przyznał dyrektor PIG, w oparciu o pomoc amerykańskich służb geologicznych. Do szacunków posłużyły materiały i dane pozyskane z 39 tzw. otworów archiwalnych. Wywiercono je w w ubiegłym wieku, w latach 1960-1980. W tworzeniu raportu nie można było oprzeć się na danych uzyskanych z obecnie prowadzonych lub przeprowadzonych odwiertów, gdyż z 22 takich odwiertów do Ministerstwa Środowiska (wydaje koncesje na poszukiwanie) zraportowano tylko wyniki z dziewięciu.

Te 1,9 bln m sześc. to wartości - jak przyznano podczas konferencji - maksymalne, czyli najbardziej optymistyczne. Dodajmy, że na tyle zasoby gazu szacował kilka dni temu prof. Mariusz Orion Jedrysek, który przed 6 laty zainicjował poszukiwania gazu łupkowego.

Maksymalne zasoby zlokalizowane są w analizowanym (przez raport) pasie, czyli bałtycko-podlasko-lubelskim. Prawdopodobnie wielkości te mogą być niższe. Wówczas mielibyśmy od 345 do 768 mld m sześc. gazu łupkowego. Zakładając taki scenariusz, wystarczyłoby to na minimum 35 lat pokrycia zapotrzebowania Polski na gaz (maksimum na 65 lat).

- To i tak 5,5 raza więcej od udokumentowanych złóż gazu konwencjonalnego - tłumaczył w połowie zadowolony minister Woźniak.

Rzecz jednak w tym, że większość tego gazu ma złoża w szelfie bałtyckim, a tam dziś nikt nie prowadzi poszukiwań. Te trwają na lądzie i w 2012 r. wykonano 14 otworów wiertniczych. Koncesjonariusze zapowiadają, że do roku 2017 wywiercą jeszcze 127 otworów, co - jak przyznaje sam PIG - nie jest wielkością imponującą.

Wiceminister Woźniak w podczas konferencji oraz w pokonferencyjnej rozmowie z portalem górniczym nettg.pl podkreślał, że raport otwarcia jest prognozą obiektywną, bo ci, którzy go opracowali "nie są od przerysowywania rzeczywistości". Nie sądzi, by obniżone wartości o zasobach gazu implikowały spadkiem zainteresowania poszukiwaniami i w drugim etapie - wydobywaniem gazu łupkowego.

Zapytany przez nas, czy dyrektywa węglowodorowa w myśl której, koncesje na wydobycie miałyby być udzielane drogą przetargów, główny geolog kraju powiedział, że za trzy tygodnie będą przedstawione rozwiązania będące "złotym środkiem" w rozwiązaniu tego problemu. Dodał, że w Sejmie trwają prace nad ustawą, która gwarantowałaby inwestorom zaangażowanym w gaz łupkowy prawa nabyte.

Do raportu o zasobach gazu łupkowego będzie szerzej wracać na łamach portalu górniczego nettg.pl i Trybuny Górniczej.

W galerii: Publikacja "Raportu o polskich zasobach gazu i ropy w łupkach", Warszawa 21 marca 2012 (zdjęcia Andrzej Bęben - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co z głową „Żyrafy” z Tauron Parku Śląskiego? Zdemontowano ją już ponad trzy lata temu

Rzeźba „Żyrafa” z Tauron Parku Śląskiego straciła swoją głowę ponad trzy lata temu i do dziś jej nie odzyskała. Rzeźba nadal jest w remoncie i ciągle nie wiadomo kiedy głowa wróci na swoje miejsce, bo problemem jest… szyja. - Firma, która wykonuje tą inwestycję kwestionuje nawet własną ekspertyzę, która mówi o konieczności wymiany szyi – mówi w rozmowie z netTG.pl prezes Tauron Parku Śląskiego Paweł Bilangowski.

JSW przegrała walkę o zwrot składki solidarnościowej. Chodzi o 1,6 mld zł

Minister energii wydał decyzję o odmowie zwrotu nadpłaty z tytułu składki solidarnościowej dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Stwierdził, że wniosek jest niezasadny – podała JSW w komunikacie w piątek, 14 sierpnia 2026 r. Zarząd spółki zamierza skorzystać z przysługującego prawa do wniesienia środków ochrony prawnej.

Miłosz Motyka: Na stacjach nie zabraknie paliwa w związku ze wznowieniem pakietu CPN

Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że w związku ze wznowieniem części pakietu Ceny Paliwa Niżej, na polskich stacjach nie zabraknie paliwa. Dodał, że ze względu na dynamiczną sytuację na Bliskim Wschodzie nie da się obecnie określić, czy program zostanie wydłużony.

Rewolucja w polskim ciepłownictwie. Ponad 200 miliardów złotych i pożegnanie z węglem

Nowa Strategia Transformacji Ciepłownictwa do 2040 r. po raz pierwszy wyznacza kompleksowy kierunek rozwoju ciepłownictwa systemowego, tworząc ramy dla jego modernizacji, zwiększenia efektywności i wzmocnienia konkurencyjności. Do realizacji tych celów służą 32 konkretne działania wspierające transformację sektora.