Gaz łupkowy: ile go mamy?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Poprzedni główny geolog kraju, Henryk Jezierski, obiecywał, że szacunkowe dane będą znane już we wrześniu 2011 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

W pierwszym kwartale 2012 r. poznamy szacunki zasobów gazu łupkowego w Polsce - zapowiedział Paweł Poprawa z Państwowego Instytutu Geologicznego. Dodał, że następnie Instytut rozpocznie szacowanie zasobów tzw. gazu uwięzionego w skałach (tight gas).

Jak dotąd Państwowy Instytut Geologiczny oficjalnie nie przedstawił żadnych szacunków potencjalnych wydobywalnych zasobów gazu łupkowego w Polsce. Zrobiły to jednak amerykańskie firmy i instytucje. W tym roku amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) podała, że Polska ma 5,3 bln m sześć. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego. Przy obecnym zużyciu, gazu wystarczyłoby więc na ok. 300 lat. Wcześniej, w 2009 r., firma Advanced Resources International zasoby Polski oszacowała na 3 bln metrów sześc., a Wood Mackenzie na 1,4 bln m sześc.

Szacunki, nad którymi pracuje Instytut, powstają dzięki porozumieniu zawartemu z amerykańską służbą geologiczną USGS (ang. U.S. Geological Survey). Zasoby są badane z wykorzystaniem amerykańskiej technologii.

- W styczniu lub lutym 2012 r. wyjeżdżamy do USA, by wykonać ostateczne obliczenia, a po powrocie opublikujemy raport. Nasze badania prowadzimy w oparciu o inną technologię, niż wykorzystaną przy wcześniejszych szacunkach. Opieramy się nie tyle na objętości i charakterystyce skał, a na historii wydobycia gazu w podobnych basenach geologicznych, jak w USA. Czyli nie mówimy, ile teoretycznie można wydobyć, tylko ile historycznie wydobyto w podobnym basenie. Ta metoda z natury skutkuje mniejszymi szacunkami, niż efekt badań z wykorzystaniem metody wolumetrycznej, którą wykorzystywały wcześniej amerykańskie firmy i instytucje - zaznaczył Paweł Poprawa.

Jak wyjaśnił, można wyróżnić trzy typu zasobów:
• geologiczne,
• wydobywalne
• i przemysłowe.

- Geologiczne, które obrazują całkowitą ilość surowca w złożu, najłatwiej jest ocenić. Wydobywalne obrazują ilość surowca, która jest możliwa do eksploatacji. Te zasoby są szacowane metodą wolumetryczną. Natomiast przemysłowe to te, których wydobycie jest ekonomicznie opłacalne - szacowanie ich jest najtrudniejsze. Nasze szacunki będą bliższe zasobom przemysłowym.

Dodał, że po opublikowaniu raportu, Instytut rozpocznie badania nad złożami gazu uwięzionego w skałach, a następnie zasobów metanu towarzyszącego pokładom węgla. Z tych badań także powstaną raporty dotyczącą szacowanych zasobów.

- Geneza gazu konwencjonalnego i niekonwencjonalnego jest taka sama. Powstają w łupkach, z tym, że gaz konwencjonalny wydostaje się samoczynnie ze skał łupkowych, migruje przez górotwór i trafia do jakichś większych otworów w skałach takich, jak piaskowce, czy wapienie. Gaz niekonwencjonalny nigdy z tych skał łupkowych się nie wydostał. Dlatego znajduje się na dużo większej głębokości, niż konwencjonalny. Jego wydobycie jest trudniejsze.

Gaz uwięziony w skałach (tight gas) to drugi, obok gazu łupkowego, rodzaj niekonwencjonalnego paliwa, którego złoża przyciągają coraz większą uwagę inwestorów. Znajduje się w szczelinach skalnych.

Gaz łupkowy wydobywa się metodą szczelinowania hydraulicznego. Polega ona na wpompowywaniu pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która powodując pęknięcia w skałach wypycha gaz do góry.

W ostatnich latach Ministerstwo Środowiska wydało ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce, m.in.: Exxon Mobil, Chevron, Marathon, ConocoPhillips, Talisman Energy, PGNiG, Lotos i Orlen Upstream.

W pozyskiwaniu gazu ze złóż niekonwencjonalnych przodują Stany Zjednoczone, gdzie ponad 50 proc. wydobycia gazu pochodzi właśnie z tego rodzaju złóż. Amerykanie zakładają zwiększanie wydobycia, bo udokumentowane zasoby gazu z takich złóż są znacznie większe od złóż konwencjonalnych. Firmy pozyskujące gaz łupkowy zapewniają, że stosowane do tego celu technologie są nowoczesne, innowacyjne i bezpieczne.

W Polsce pierwsze wiercenia w poszukiwaniu niekonwencjonalnego gazu wykonało PGNiG w Markowoli na Lubelszczyźnie, a kanadyjska firma Lane Energy - w Łebieniu na Pomorzu. Planowane są prace w kolejnych miejscach - głównie w pasie od wybrzeża Bałtyku w kierunku południowo-wschodnim, do Lubelszczyzny. Drugi obszar potencjalnych poszukiwań to zachodnia część Polski, głównie woj. wielkopolskie i dolnośląskie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.