Gaz: Gazprom odmawia dostaw dla Ukrainy

fot: gazprom.com

Czy Rosjanie unikną kary?

fot: gazprom.com

Wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew oświadczył w czwartek, że rosyjski koncern od 1 marca nie dostarcza gazu Ukrainie z powodu braku dodatkowego porozumienia. Ukraiński Naftohaz zarzucił Rosjanom złamanie kontraktu i zapowiada starania o odszkodowanie.

Ukraiński państwowy koncern gazowy Naftohaz ogłosił w czwartek, że jest zaskoczony decyzją Gazpromu i przypomniał, że przelał rosyjskiej firmie odpowiednią przedpłatę, zgodną z wystawioną przez Gazprom fakturą oraz z wyrokiem trybunału arbitrażowego w Sztokholmie.

- Odmawiając dostarczenia gazu, Gazprom uniemożliwia Naftohazowi wypełnienie postanowień wyroku arbitrażu, wskazującego na konieczność zakupu pewnej minimalnej kontraktowej ilości - oświadczył prezes Naftogazu Andrij Kobolew. W komunikacie Naftohaz ogłosił też, że odmowę dostarczenia gazu firma traktuje jako złamanie zapisów kontraktowych i wystąpi do Gazpromu o odszkodowanie za poniesione straty.

Naftohaz w swoim oświadczeniu zwrócił się do swoich "europejskich partnerów" o wyciągnięcie własnych wniosków z sytuacji, w której kontrahent "wystawia fakturę, otrzymuje płatność, a następnie odmawia dostarczenia gazu".

- W świetle tego arbitralnego zachowania, wzywamy naszych europejskich partnerów do rozważenia, czy jest zasadnym pozwolić takiemu posiadającemu już silną pozycję rynkową kontrahentowi, jeszcze ją umocnić poprzez budowę gazociągu Nord Stream 2 - stwierdził Kobolew. Jak dodał prezes Naftohazu, w ciągu ostatnich czterech lat zakupów gazu na Zachodzie jego firma nie spotkała się z sytuacją, w której europejski dostawca nie dostarczyłby gazu, za który otrzymał przedpłatę.

Tymczasem wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew powiedział w Moskwie dziennikarzom, że rosyjska firma zwróciła Ukraińcom kwotę przedpłaty i nie dostarczy gazu, ponieważ strony nie doszły do porozumienia w sprawie dodatkowych zapisów do obecnego kontraktu gazowego. "Jak dotąd dodatkowe porozumienie do kontraktu z Naftohazem nie zostało przyjęte, a jest ono obowiązkowym warunkiem rozpoczęcia dostaw" - oświadczył Miedwiediew.

W grudniu 2017 r. trybunał arbitrażowy w Sztokholmie rozstrzygnął spór między Naftohazem, a Gazpromem, który domagał się pieniędzy, wynikających z kontraktowej klauzuli "take or pay" za lata 2009-2017. Według Naftohazu, arbitraż te roszczenia odrzucił w całości, dziesięciokrotnie zmniejszył minimalną ilość obowiązkowych dostaw, a zapisy kontraktowe nakazał przystosować do standardów rynkowych. Ukraińska firma utrzymuje też, że zgodnie z werdyktem nie musi płacić Rosjanom za gaz dostarczany na tereny pod kontrolą separatystów w Donbasie.

Z kolei Gazprom informował w grudniu, że sąd w Sztokholmie zobowiązał Naftohaz do wypłacenia rosyjskiemu koncernowi 2 mld dolarów zadłużenia za dostawy gazu i zobowiązał ukraińską spółkę do odbierania od nowego roku 5 mld metrów sześciennych tego surowca rocznie.

W środę Naftohaz poinformował, że w innym sporze przed arbitrażem w Sztokholmie - o tranzyt gazu - trybunał przyznał Ukraińcom 4,63 mld USD za to, że Gazprom nie dostarczył uzgodnionej ilości gazu do tranzytu. Ukraińska spółka ogłosiła też, że biorąc pod uwagę pierwsze orzeczenie, stwierdzające, że Naftohaz ma spłacić zadłużenie wobec Gazpromu, to ostatecznie od Rosjan należy się jej 2,56 mld dol.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej nowych zamówień i niższa produkcja

Wskaźnik PMI przemysłu w Polsce spadł w sierpniu do 48,3 pkt wobec 49 pkt w lipcu - poinformował S&P Global. Zdaniem ekspertów, tempo spadku produkcji i nowych zamówień przyspiesza.

Zanim węgiel trafi do sprzedaży. Jak PGG kontroluje jakość produktu

Wydobycie węgla to dopiero początek. Zanim powstanie gotowy produkt, węgiel przechodzi proces przeróbki i wzbogacania – zaznaczają w Polskiej Grupie Górniczej. PGG prowadzi rozbudowany system kontroli jakości, obejmujący 10 laboratoriów, ponad 400 urządzeń badawczych i pół miliona oznaczeń rocznie.

Zniesiono zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego

Zniesiono zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego, czyli Portu Gliwice - poinformowały we wtorek Wody Polskie w Gliwicach. Utrzymany pozostaje zakaz żeglugi w V sekcji, gdzie wciąż obecna jest złota alga.

Nowy dyrektor Planetarium Śląskiego. Stefan Janta przechodzi na emeryturę, stery przejmuje Damian Jabłeka

Zmiana na stanowisku dyrektora Planetarium Śląskiego w Chorzowie. Po blisko 46 latach pracy dotychczasowy szef instytucji Stefan Janta przeszedł na emeryturę. 1 września 2026 r. jego miejsce zajął dotychczasowy wicedyrektor, Damian Jabłeka.