Galeria tkanin w „Elektrowni”

Elektrownia ARC

fot: ARC

W ciągu minionych 5 lat w pomieszczeniach „Elektrowni” odbyło się blisko 40 wystaw, a także niezliczona liczba występów i koncertów

fot: ARC

Historycy mówią, że gdyby nie kopalnia, Czeladź byłaby dziś zaledwie dzielnicą Sosnowca lub Będzina.

 

Widać miejscowi doskonale zdają sobie sprawę z tego faktu, skoro właśnie w Czeladzi najgłośniej podkreślano w ostatnich latach konieczność ratowania górniczego dziedzictwa kulturowego regionu.
Mija pięć lat od momentu powstania Galerii „Elektrownia” usytuowanej w budynku elektrowni zlikwidowanej kopalni „Saturn”. Dziś trudno wyobrazić sobie Czeladź bez niej. Ogromna, przestronna hala, pełna maszyn i urządzeń, ponownie tętni życiem. I pomyśleć, że tak niewiele brakowało, by zrównano ją z ziemią. Ogromne koło zamachowe z wybitą datą „1903”, suwnica prowadzona potężnym łańcuchem, pulpit sterowniczy z zegarami – na pierwszy rzut oka nic tu się nie zmieniło. Dziś elektrownia wygląda, jakby dopiero chwilę wcześniej stanęły maszyny. To niezwykłe miejsce, jedyne w Zagłębiu, a – ze względu na swój unikatowy charakter – również w całym naszym regionie, było świadkiem „złotego wieku” kopalni „Saturn”, zbudowanej w XIX wieku przez księcia Hugona von Hohenlohe.


Od wystaw po taniec


– Uratowany został kawał historii, choć początki były trudne. Rozpoczynaliśmy od niewielkiej wystawy fotografii, towarzyszącej konferencji popularno-naukowej „Saturn 2005”, poświęconej rewitalizacji terenów pozostałych po kopalni. Powzięte wówczas przez Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalnych postanowienie o systematycznym przygotowywaniu ekspozycji w tym wnętrzu, przetrwało po dziś dzień. Co roku jest to kilka wystaw malarstwa, grafiki, rzeźby i fotografii artystycznej. Wystawy te powstają przy współpracy znakomitych partnerów: Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, Instytutu Sztuki Uniwersytetu Śląskiego, Związku Polskich Artystów Plastyków, Związku Polskich Artystów Fotografików – przypomina Wiesława Konopelska, wiceprezes Stowarzyszenia Inicjatyw Kulturalnych w Czeladzi.


W sumie, w ciągu minionych pięciu lat w pomieszczeniach „Elektrowni” odbyło się blisko 40 wystaw indywidualnych i zbiorowych. Znakiem rozpoznawczym tego niezwykłego miejsca jest m.in. udział w projekcie Śląskiego Teatru Tańca w Bytomiu – Międzynarodowej Konferencji Tańca Współczesnego i Festiwalu Sztuki Tanecznej. W tym niezwykłym wnętrzu tańczyli artyści z Sudanu, Senegalu, Indonezji, Konga, Meksyku i Brazylii.


W ubiegłym roku pod patronatem Międzynarodowego Triennale Grafiki zaprezentowano w „Elektrowni” pierwszą wystawę multimedialną zatytułowaną „Energia”.


Jedyne takie miejsce


Tegoroczna wystawa „Sztuka włókna–tkanina artystyczna. Grupa Przekaz” towarzyszy 13. Międzynarodowemu Triennale Tkaniny, którego organizatorem jest Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Tym samym czeladzka „Elektrownia” stała się obok galerii Wrocławia, Warszawy, Łodzi, Gdańska, Olsztyna, Krakowa, a także niemieckiego Goerlitz i Staufen-Grunen miejscem prezentacji sztuki włókna. W sumie 131 autorów z 51 krajów świata wystawia tu swe prace.


Warto dodać, że wystawa Grupy Przekaz dedykowana jest Kongresowi Kultury Województwa Śląskiego, który odbywał się w dniach 23–25 września.


I jeszcze o jednej ważnej sprawie warto wspomnieć. Otóż, od pewnego czasu, by pamiętać o górniczych korzeniach, przybyłych do galerii wita oryginalny dźwięk dzwonka i wprowadzanej w ruch kopalnianej windy. Dźwięk porządkujący niegdyś pracę kopalni, a dziś – wszelakie działania związane z galerią, której działalności nieustannie patronują „Trybuna Górnicza” i portal górniczy nettg.pl.
 



 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.