Górnictwo: rozmowy z potencjalnymi inwestorami dla kopalni Makoszowy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

SRK prowadzi obecnie rozmowy co najmniej z dwoma kontrahentami potencjalnie zainteresowanymi Makoszowami

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Spółka Restrukturyzacji Kopalń jako właściciel kopalni Makoszowy w Zabrzu rozmawia z potencjalnymi inwestorami dla tego zakładu. Związkowcy wskazują, że chodzi m.in. o duży koncern energetyczny, który od dawna jest odbiorcą tamtejszego węgla.

- Prowadzimy rozmowy co najmniej z dwoma kontrahentami potencjalnie zainteresowanymi Makoszowami - przekazał PAP rzecznik SRK Witold Jajszczok. Przypomniał, że zwiększeniu atrakcyjności tego zakładu ma służyć planowana do otwarcia w pierwszym kwartale 2016 r. druga ściana wydobywcza w tej kopalni. - Przygotowania do tego trwają - podkreślił zapewniając, że związki są zapraszane do rozmów z potencjalnymi inwestorami.

Związkowcy z Makoszów rozmawiali w środę (26 sierpnia) z dziennikarzami przy okazji spotkania z załogą z tego zakładu kandydatki PiS na premiera Beaty Szydło. Jak mówili, dzień wcześniej spotkali się z ministrem skarbu Andrzejem Czerwińskim, a następnie z premier Ewą Kopacz. Sama Szydło relacjonowała m.in., że we wtorek przedstawiciele załogi Makoszów usłyszeli w Warszawie deklarację, że do końca przyszłego tygodnia zostanie im przedstawiony kierunek, "w którą stronę idziemy".

Eugeniusz Kuchta, szef Związku Zawodowego Ratowników Górniczych w Polsce przy kopalni Makoszowy, mówił w środę m.in., że niezależnie od wtorkowego spotkania w Warszawie, związki są wdzięczne za środowe "odwiedziny kogoś, kto chce potem rządzić, bo to też ważne". - Natomiast my robimy swoje, nie bawimy się w dużą politykę. Szukamy inwestora - zadeklarował.

Związkowiec podkreślił, że przygotowany wespół z SRK i przyjęty w lipcu br. program naprawczy dla Makoszów - inaczej niż np. w przypadku kopalni Brzeszcze - nie budzi emocji. - Ekonomicznie nie ma problemu, żebyśmy funkcjonowali. Teraz jest kwestia dobrej woli i dotrzymania obietnic rządu, jeżeli chodzi o realizację porozumienia styczniowego - powiedział PAP Kuchta, nawiązując do porozumienia rządu ze związkami podpisanego 17 stycznia br. wobec trudnej sytuacji górnictwa.

- W SRK jesteśmy finansowani z dotacji z rezerwy budżetowej - nie mogą dla nas zafunkcjonować rozwiązania, jakie funkcjonują u innego przedsiębiorcy górniczego. Dlatego jest to jakiś kaganiec w działaniach, które powinny już mieć miejsce. My po gospodarsku potrzebujemy już kolejnych ścian, natomiast ze względu na sposób finansowania SRK - nie potrafią nam dać tych pieniędzy - wyjaśnił szef ZZRG w Makoszowach.

Kuchta uznał, że ważnym następstwem dotychczasowych rozmów z jednym z potencjalnych inwestorów jest to, że "nie powiedzieli nam nie. - Jesteśmy przekonani, że w związku z tym, że od lat oni są odbiorcą naszego węgla - jeszcze od czasów przed Kompanią Węglową - mamy realną szansę, żeby nas wzięli - ocenił.

Dopytywany o etap rozmów w tej sprawie wskazał, że potencjalny inwestor np. nie określił dotąd warunków brzegowych ew. przejęcia Makoszów. - Pokazaliśmy nasz okrojony produkt, bo mamy obecnie jedną ścianę, dwa przodki i musimy ograniczać wydobycie, bo front wydobywczy nie był przez ostatnią firmę odtwarzany. Pomimo tego, że ten program jest taki surowy, () my się w tym programie bilansujemy już niedługo - zaznaczył Kuchta.

Potrzebne kopalni nakłady inwestycyjne związane z uruchomieniem drugiej ściany wydobywczej związkowiec oszacował na ok. 30 mln zł. Jako graniczną dla opłacalności wydobycia podał minimalną wartość 1,2 mln ton węgla rocznie.

Uzyskanie rentowności od przyszłego roku zakłada przyjęty pod koniec lipca br. plan naprawczy dla Makoszów (przy rocznym wydobyciu na poziomie 1,34 mln ton i lipcowym poziomie cen zysk netto miałby wynieść ok. 12,3 mln zł). SRK informowała wówczas, że dokument jest podstawą do rozmów z potencjalnymi inwestorami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.