Fuzja Orlenu z Lotosem pozwoliła obniżyć koszty transportu paliw

fot: Krystian Krawczyk

Polscy kierowcy zapłacą nieco więcej za wszystkie paliwa

fot: Krystian Krawczyk

- Embargo na dostawy produktów ropopochodnych z Rosji nie oznacza drożyzny na stacjach paliw - ocenił prof. SGH Zbigniew Krysiak. Wskazał przy tym m.in., że dzięki fuzji z Lotosem PKN Orlen obniżył koszty transportu paliw, a to wpłynie na ich cenę.

5 lutego br. wejdzie w życie embargo na dostawy produktów ropopochodnych, w tym oleju napędowego z Rosji. Prof. SGH Zbigniew Krysiak w rozmowie z PAP stwierdził, że nie ma żadnych obaw co do tego, że ceny benzyn i diesla mogą wzrosnąć lub że może ich w kraju zabraknąć.

Zdaniem naukowca paliw, a szczególnie oleju napędowego jest pod dostatkiem. Wskazał, że PKN Orlen już od wielu miesięcy przygotowywał się na moment, w którym sankcje wejdą w życie. Jak stwierdził, Orlen od dawna nie sprowadza ropy z Rosji i zabezpieczył wszystkie inne kierunki dostaw. Jego zdaniem koncern po fuzji z Lotosem ma też potężne moce produkcyjne, jeśli chodzi o przetwarzanie ropy na olej napędowy.

- Jeśli chodzi o ceny, to powiedziałbym, że jest sytuacja bardzo dogodna, bo spadły ostatnio bardzo mocno ceny ropy, ceny gazu. One są ze sobą powiązane i utrzymują się na poziomie około 60-70 dol. za baryłkę - powiedział Krysiak. Jak zauważył, jest więc szansa, iż ceny produktów ropopochodnych będą stabilne z możliwą tendencją zniżkową.

Wyjaśnił, że w ramach koncernu powstałego przez połączenie PKN Orlen i Grupy Lotos dochodzi do redukcji kosztów dystrybucji, logistyki paliw. - Stacje Orlenu na północy są zaopatrywane przez rafinerię z Gdańska, a stacje Lotosu, które są na południu - z Płocka. W ramach fuzji doszło więc do istotnej redukcji kosztów transportu - zauważył Krysiak.

Jak ocenił, w tych okolicznościach sankcje wchodzące w życie od 5 lutego br. będą pewną formalnością i ie zmienią niczego względem dotychczasowej sytuacji.

Także w dłuższej perspektywie prof. Krysiak nie dostrzega zagrożeń wynikających z embarga na import produktów ropopochodnych z Rosji. Zwrócił uwagę, że zabezpieczyliśmy dostawy z Arabii Saudyjskiej, ze Stanów Zjednoczonych i z innych kierunków. Ekspert wyraził również opinię, że ceny ropy i paliw z niej wytwarzanych będą wykazywać tendencję spadkową, ponieważ świat powoli przestawia się na samochody z napędami elektrycznymi i wodorowymi.

Prof. SGH odniósł się też do kwestii planowanych przez Unię Europejską limitów cen na produkty ropopochodne. Według niego ustanawianie górnych limitów cen ma powstrzymywać nieuczciwe działania firm.

- Mieliśmy doświadczenie z szaleństwem cen gazu, które sięgały nawet 300 euro za MWh, ale nie dlatego, że wzrosły koszty produkcji. Bo te wzrosły może o 10-15 proc. ze względu na inflację, natomiast ceny gazu wzrosły dziesięciokrotnie, czyli była sytuacja, w której korporacje, oligopole wykorzystały tę zawieruchę - kryzys wojenny - zaznaczył Krysiak.

Dodał, że obecne działania mające ograniczyć ceny produktów ropopochodnych zmierzają do tego, żeby zapobiec zmowom cenowym na rynku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.