Fundusze udzieliły wsparcia Lasom Państwowym

fot: Krystian Krawczyk

W całym kraju Lasy Państwowe wydają na przeciwpożarową ochronę lotniczą ok. 100 mln zł rocznie roku

fot: Krystian Krawczyk

Choć pożarów lasów było w tym roku mniej niż w ostatnich latach, leśnicy finansują loty patrolowo-gaśnicze na podobnym poziomie. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach otrzymała pod tym kątem dotacje z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska: z Katowic i z Opola.

W całym kraju Lasy Państwowe wydają na przeciwpożarową ochronę lotniczą ok. 100 mln zł rocznie roku - przede wszystkim z Funduszu leśnego. RDLP w Katowicach na swoim terenie finansuje takie usługi za ok. 5 mln zł rocznie.

W poniedziałek, 20 lipca, szefowie Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach i Opolu podpisali w Brynku (woj. śląskie) - przy udziale ministra środowiska Michała Wosia - tegoroczne umowy o dotacje dla katowickiej dyrekcji LP na poziomie 307,6 tys. zł i 50 tys. zł. Odznaki za dzielność otrzymali też piloci biorący udział w niedawnej akcji w Biebrzańskim Parku Narodowym.

Jak wyjaśniał minister Woś, umowy o dotacje to przedłużenie współpracy, jaką Lasy Państwowe podejmują z wojewódzkimi funduszami w celu ochrony przeciwpożarowej. Podkreślił, że Lasy Państwowe są jedyną jednostką w Polsce dysponująca własną flotą powietrzną - współpracującą przy tym z usługodawcami dysponującymi sprzętem lotniczym.

- To najlepszy sposób gaszenia pożarów w lasach, ale nie tylko. Mieliśmy w tym roku gigantyczny pożar; tragiczną sytuację w Biebrzańskim Parku Narodowym. Gdyby nie zaangażowanie pilotów śmigłowców i samolotów - tej floty, którą dysponują Lasy Państwowe, gdyby nie szybkie skierowanie tam tych sił, z pewnością ten pożar nie byłby tak sprawnie ogarnięty - ocenił Woś.

Szef RDLP w Katowicach Józef Kubica dziękował za pomoc obu Funduszy. Jak mówił, choć ten rok jest wyjątkowo dobry - ze względu na powtarzające się od maja opady zagrożenie spadło; w poprzednich latach pożarów było o 40-50 proc. więcej - mogą jeszcze przyjść sierpniowe i wrześniowe upały. Leśnicy utrzymują więc gotowość.

- Jest dobrze, ale tylko powierzchniowo. Leśnicy mówią, że to taka porządna rosa, natomiast problem jest głębszy, spowodowany fatalną polityką rządów lat 60. i 70., gdy za wszelką cenę meliorowano i odprowadzano wodę. Te skutki dosięgają nas teraz: woda w niektórych częściach kraju spadła od kilku do kilkunastu metrów - podkreślił Kubica.

- Wracamy więc do meandryzacji rzek, wykorzystania starych zakoli, do zatrzymania wody w rowach śródleśnych, wykonywania śluz, zastawek. Musimy za wszelką cenę tę wodę zatrzymać - zaakcentował szef katowickiej RDLP.

Kubica podał, że w tym roku na terenie katowickiej RDLP odnotowano 182 pożary o średniej wielkości 22 arów.

- Tylko tyle dlatego, że nasze dostrzegalnie, nasze punkty alarmowe, natychmiast podają sygnały i natychmiast wylatują śmigłowce i te pożary są gaszone - wskazał.

W regionalnym systemie katowickiej RDLP działa m.in. 5 Leśnych Baz Lotniczych, 67 dostrzegalni, punkty alarmowo-dyspozycyjne, 33 lekkich samochodów terenowych z agregatami gaśniczymi i ponad tysiąc punktów czerpania wody.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.