Fundusz odbudowy pomoże w restarcie gospodarki

fot: Maciej Dorosiński

- Pieniędzy na rozwój firm nie może zabraknąć w szczególnym czasie walki z gospodarczymi skutkami pandemii - powiedziała minister Małgorzata Jarosińska - Jedynak

fot: Maciej Dorosiński

Lipiec będzie miesiącem, w którym poznamy ostateczny kształt budżetu unijnego na następną perspektywę - powiedziała w środę, 24 czerwca, minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak. Dodała, że Fundusz odbudowy wypełni lukę pomiędzy perspektywami.

Jak wskazała Jarosińska-Jedynak podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC), bieżąca sytuacja pokazała, że potrzebujemy odpowiednich kroków w walce z kryzysem wywołanym koronawirusem, więc Fundusz odbudowy, który został zaproponowany i dodatkowe 750 mld euro dla wszystkich państw członkowskich, będzie dobrym odbiciem do tego, żeby zrestartować gospodarki.

Dodała, że w trudnej sytuacji są wszystkie gospodarki, więc nowy budżet musi być solidarny i adekwatny do tych wyzwań, a środki powinny być szyte na miarę.

Według szefowej resortu funduszy, wykorzystanie pieniędzy z polityki spójności z tej perspektywy pokazało, że jesteśmy w stanie ratować gospodarki w tym trudnym okresie, żeby utrzymać miejsca pracy.

- Zainwestowaliśmy też środki w ochronę zdrowia, co pokazuje, że ten obszar wymaga jeszcze doinwestowania, bo w ostatnim czasie ochrona zdrowia negatywnie była oceniana przez KE - wskazała.

Jarosińska przypomniała, że trwają negocjacje budżetowe na nową perspektywę powiększone o Fundusz odbudowy, a Polska będzie jednym z większych jego beneficjentów, wiec mamy dodatkowe środki, które mają być szybko zainwestowane w gospodarkę.

- Mam nadzieję, że one zadziałają na tyle dobrze, żebyśmy nie mówili o luce pomiędzy perspektywami - dodała.

Jak zaznaczyła, negocjacje budżetowe trwają od maja 2018 roku, kiedy zaproponowano pierwsze kwoty, z powodu pandemii one wyhamowały.

- Myślę, że lipiec będzie miesiącem, w którym poznamy ostateczny kształt budżetu unijnego na następną perspektywę i będziemy mogli ruszyć bez opóźnień z pracami - powiedziała.

Dodała, że trzeba zrewidować priorytety sprzed dwóch lat na takie obszary, które w tej chwili potrzebują jak największej pomocy.

Jarosińska-Jedynak wskazała przy tym, że dochodzenie do neutralności klimatycznej wymaga, żeby wsparcie dotyczące zielonej energii było dostosowane do adekwatnej sytuacji danego państwa, bo ta jest różna.

- My mówimy o dochodzeniu do neutralności klimatycznej w odpowiednim czasie z zachowaniem sprawiedliwości dla każdego państwa członkowskiego. Nie negujemy konieczności tej neutralności, tylko musimy pamiętać, w jakiej sytuacji są poszczególne państwa i z jakiego poziomu kto startuje - wyjaśniła.

Szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej podkreśliła, że technologie oparte na gazie ziemnym mogą stanowić dobry pomost między tradycyjnymi technologiami węglowymi a technologiami opartymi całkowicie na odnawialnych źródłach energii. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.