Fundacja Rodzin Górniczych o zmarłych w smoleńskiej katastrofie: Byli nam bliscy

Czb kaczynska maria fundacja TAL

fot: Jolanta Talarczyk

Maria Kaczyńska zaledwie pół roku po Barbórce, spędzonej wśród wdów i młodzieży z rodzin górniczych, objęła swym patronatem konferencję zatytułowaną „Solidarność środowiska górniczego – tradycje i wyzwania”

fot: Jolanta Talarczyk

O katastrofie lotniczej dowiedzieli się w sobotnie przedpołudnie. Wciąż nie potrafią uwierzyć, że w jednej sekundzie straciło życie tak wiele przyjaznych im osób, gotowych nieść pomoc każdemu, kto o nią poprosił.

Podopieczni i działacze Fundacji Rodzin Górniczych są wstrząśnięci tragicznymi wydarzeniami w Smoleńsku.

– To niewiarygodne, przecież jeszcze niedawno ci ludzie byli z nami, siedzieliśmy przy jednym stole, składaliśmy sobie życzenia barbórkowe i świąteczne. A teraz... teraz pozostaje pustka – mówi Bogdan Ćwięk, prezes Fundacji Rodzin Górniczych, pokazując zdjęcia Pary Prezydenckiej, wicemarszałek Senatu Krystyny Bochenek i posła Grzegorza Dolniaka, które są w kronice dokumentującej ostatnie lata działalności.

Polski Prezydent wraz z małżonką osobiście zaszczycili swą obecnością obchody górniczego święta w 2008 r.

– Ileż było wówczas płynącej z serca serdeczności, uścisków dłoni, ciepłych słów. Zwłaszcza Pani Prezydentowa interesowała się życiem naszych podopiecznych – przypomina Ćwięk.

Ograniczyć rozmiar nieszczęść

Maria Kaczyńska ceniła Ślązaków, często dając temu wyraz. Zaledwie pół roku po pamiętnej Barbórce, spędzonej wśród młodzieży z rodzin górniczych, objęła swym patronatem konferencję zatytułowaną „Solidarność środowiska górniczego – tradycje i wyzwania”. Zorganizowały ją wspólnie: Fundacja Rodzin Górniczych i Główny Instytut Górnictwa.

„Związane z pracą w warunkach stałego zagrożenia życia, górnictwo należy do szczególnie niebezpiecznych zawodów. W historii polskich kopalń zapisane są tragiczne wydarzenia, w których poniosło śmierć wielu górników. Mimo postępu technicznego, modernizacji i coraz lepszych zabezpieczeń wciąż nie udaje się zapobiec katastrofom i wygrać z przeciwieństwami natury. Ofiarami wypadków są nie tylko górnicy, ale i ich osierocone rodziny, które z dnia na dzień tracą często jedynych żywicieli i poczucie bezpieczeństwa” – napisała w swym liście Pierwsza Dama Rzeczpospolitej Polskiej, przypominając, że to przecież w górniczej branży pojawiły się pierwsze zorganizowane formy wzajemnej pomocy i wsparcia. Jako wyjątkowego kontynuatora tych pięknych tradycji wskazała Fundację Rodzin Górniczych.

W ostatnich słowach swego listu Maria Kaczyńska wyraziła pragnienie, aby przesłanie solidarności, z dotkniętymi nieszczęściem rodzinami górników, trafiło do jak największej liczby ludzi, urzędów, instytucji, firm, znajdując w nich zrozumienie i wsparcie.

Mieli wielkie serca

Para Prezydencka nie zapomniała o podopiecznych Fundacji Rodzin Górniczych także przed ostatnim Bożym Narodzeniem.

„Trzeba modernizować i unowocześniać polskie górnictwo, trzeba czynić wszystko, co w naszej mocy, aby ograniczyć rozmiar nieszczęść dotykających górnicze rodziny i środowiska. Godność i bezpieczeństwo pracowników kopalń są sprawą najważniejszą i powinny być stawiane ponad wszelkie ekonomiczne wskaźniki. Życzę Fundacji, aby swoim przykładem zachęcała innych do czynienia dobra, do otwartości na problemy osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej” – pisał w liście Prezydent Lech Kaczyński.

W sposób wyjątkowy w działania Fundacji Rodzin Górniczych zaangażowana była Wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek.

– Proszę spojrzeć, 30 kwietnia młodzież miała wyjechać do Warszawy, zwiedzać Sejm, Senat, Muzeum Chopina... To straszne! – przerywa Bogdan Ćwiek, trzymając w rękach najświeższe zaproszenie podpisane przez śląską Senator.

Jeszcze w piątek, 9 kwietnia, działacze FRG wyczekiwali listonosza. Miał doręczyć przesyłkę z biura senatorskiego Krystyny Bochenek, a w niej recenzję najnowszej książki poświęconej historii górniczej rodziny z Sosnowca, którą Fundacja planuje wydać w najbliższym czasie.
– List nie przyszedł i już nie przyjdzie – informuje, przepełnionym żalem głosem, jedna z pracownic biura.

Nie mogą uwierzyć w to, co się stało.

Nie sposób będzie zapomnieć wspólnych chwil spędzonych z Wicemarszałek Krystyną Bochenek. Zwłaszcza tę jedną, szczególną, w galerii szybu Wilson, w grudniu 2008 r., kiedy na rzecz podopiecznych Fundacji licytowaliśmy kalendarze „Trybuny Górniczej”.

– To był jej dzień. Tak wspaniale poprowadziła imprezę, a na koniec podeszła do mnie, pogratulowała dzieciaków, zapewniała, że na pewno będzie lepiej, żeby się już nie martwić, bo trzeba żyć dalej – wspomina Celina Mirek z Sosnowca, matka Oli i Piotrka.

O katastrofie samolotu dowiedziała się z telewizji. Kilka razy przeglądała listę ofiar w internecie. Do dziś nie może uwierzyć w to, co się stało.

Kinga Rołka słuchała radia, gdy nadano komunikat o tragedii. Kolejne informacje przyniosła do domu mama wracająca z zakupów. Ludzie w sklepie telefonowali do siebie nawzajem. Nie byli w stanie powstrzymać łez.

Była osobą niezwykłą

– Pani Krystyna mówiła do mnie, jakby mnie znała wcześniej, a przecież widziałyśmy się pierwszy raz. Rozmawiałyśmy zupełnie swobodnie. To się czuło, że ma wielkie serce. Poprosiła nas wszystkich do wspólnego zdjęcia. Była osobą niezwykłą – wspomina Kinga, tegoroczna maturzystka w Liceum Ogólnokształcącym w Pszczynie.

Z działalnością Fundacji Rodzin Górniczych związał się również Poseł Grzegorz Dolniak.

W październiku ubiegłego roku, w gmachu Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, w obecności Senator Krystyny Bochenek, wojewody Zygmunta Łukaszczyka i przedstawicieli spółek węglowych przedstawił swoje propozycje związane z powołaniem specjalnego funduszu pomocy finansowej dla rodzin górników, którzy ulegli wypadkom w pracy.

– Ustalano wówczas, z jakich źródeł finansować wsparcie dla górniczych sierot i wdów po górnikach, a także rehabilitację ofiar wypadków – mówi Bogdan Ćwięk.

To przerażające, że w jednej chwili ubyło tak wielu ludzi oddanych górnictwu. Ludzi tak doskonale rozumiejących potrzeby tego środowiska i potrafiących całym swym wysiłkiem zaangażować się w ich realizację.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Przyjedzie dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę szybową u podstawy, operator położy konstrukcję na ziemię”

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

Motyka: Pakiet CPN będzie obowiązywał do końca sierpnia

Niższe ceny paliw w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej będą obowiązywać do końca sierpnia, bo na tyle pozwoliło finansowanie z budżetu - poinformował w sobotę minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd nie przewiduje przedłużenia tego pakietu.

Tauron i Tychy chcą współpracować przy wodorze w transporcie

List intencyjny ws. wykorzystania wodoru odnawialnego, w tym wodoru RFNBO, na potrzeby rozwoju niskoemisyjnego transportu publicznego w Tychach podpisały w piątek spółka Tauron H2 oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Tychach - wynika z informacji Taurona.

Korski: Historia i polityka historyczna

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo.