Fundacja „Górnik Zabrze” pomoże wdowom po górnikach
Nowe władze Górnika postanowiły powołać Fundację „Górnik Zabrze”. Będzie ona pomagać sierotom i wdowom po górnikach, którzy zginęli tragicznie w swoim miejscu pracy. Ta inicjatywa będzie mocno wspierana przez władze firmy „Allianz Polska”, która jest właścicielem klubu 14-krotnego mistrza kraju.
Fundacja nastawi się także na działania związane ze szkoleniem młodych piłkarzy. - Zaoferujemy pomoc tym młodym ludziom, których nie stać na internat czy dojazdy. Chcemy także roztoczyć opiekę nad byłymi piłkarzami Górnika, którzy często zostają sami z problemami zdrowotnymi i finansowymi. No i tak ważna pomoc wdowom i sierotom po górnikach, którzy zginęli tragicznie w kopalniach – mówi portalowi nettg.pl Łukasz Mazur, nowy sternik zabrzańskiego klubu.
On i jego zastępca, Maciej Sowicki wprowadzili nową jakość w kontaktach z mediami. Ich pomysłem jest „Drugie śniadanie z Górnikiem”, w trakcie którego działacze dzielą się swoimi spostrzeżeniami z wysłannikami mediów. Obowiązkowo przy smacznym śniadaniu... W poniedziałek, dzień po górniczym klasyku, jak określono spotkanie GKS Katowice z zabrzanami, nie obyło się bez pytań o kwestie sportowe.
- Mecz z GKS Katowice to był falstart, nie ma się co oszukiwać. Musimy zmienić nasze nastawienie i musimy bardziej chcieć od rywala, bo samym chceniem nic nie zdziałamy - stwierdził trener Adam Nawałka. - Co czujemy po tym meczu? Sportową złość. Ale bez paniki, po tym meczu wiem gdzie są błędy i muszę je skorygować. Moje wnioski na gorąco? Nie było dobrego rozegrania piłki. Zbyt szybko chcieliśmy zagrać ostatnie podanie zamiast przetrzymać piłkę. Jestem bardzo niezadowolony z konstrukcji akcji, nie graliśmy tego, co zakładałem przed meczem - zakończył szkoleniowiec.
W bolesnych kwestiach finansowych głos ponownie zabrał prezes Mazur: - Mówi się, że w Górniku jest El Dorado. A jak wszyscy wiemy El Dorado jest mityczne. Nie jest tajemnicą, że klub ma problemy finansowe, ale ciągle nad tym pracujemy. Zaległości wobec piłkarzy i pracowników są niedopuszczalne, bo jeśli ktoś pracuje to ma za swoją pracę otrzymywać wypłatę. Jeżeli nam się czyjaś praca nie podoba, to są inne metody niż wstrzymywanie wypłat. Powrót do płynności finansowej spółki to priorytet i tego będziemy się trzymać – zapewnił prezes Górnika.