Frans Timmermans chętnie posługuje się metaforą, że jeśli jedno z państw członkowskich się potknie to upadnie cała wspólnota

fot: ARC

"Kryzys związany z koronawirusem pokazał, jak mało unii jest w Unii Europejskiej. Cały ciężar trudnych decyzji i działań ratunkowych spadł na państwa narodowe" - napisała Izabela Kloc

fot: ARC

- Frans Timmermans mówiąc o europejskiej solidarności w dobie kryzysu użył metafory, że jeśli jedno z państw członkowskich się potknie to upadnie cała wspólnota. Dlaczego w takim razie sam podkłada nogi takim krajom jak Polska? - pisze w swoim najnowszym komentarzu przesłanym do netTG.pl eurodeputowana PiS Izabela Kloc:

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej wziął udział w posiedzeniu online komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego (ITRE). Wielu europosłów pytało o redukcję emisji dwutlenku węgla. Jest to jedna z najbardziej kluczowych, a zarazem kontrowersyjnych spraw związanych z transformacją energetyczną. Frans Timmermans odparł, że w jego ocenie poziom redukcji do 2030 roku nie powinien przekroczyć 50 proc. Tymczasem komisja Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) ustami szwedzkiej deputowanej Jytte Guteland zażądała ograniczeń na poziomie 65 proc. Jej wybór na sprawozdawcę projektu nie był przypadkowy. Działaczka grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów jest wschodzącą gwiazdą europarlamentu i rzeczniczką najbardziej radykalnego kursu polityki klimatycznej. Wygląda to trochę na zabawę w dobrego i złego policjanta. Bruksela podprogowo chce nam przekazać, że niepotrzebnie narzekamy na Timmermansa, bo nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego co nas czeka, kiedy do władzy dojdzie Guteland.

W tym przerzucaniu się cyframi jakby wszyscy zapomnieli, że wciąż obowiązujące unijne przepisy mówią o redukcji do 2030 roku na poziomie 40 proc.

Podczas posiedzenia ITRE, w kontekście obecnego kryzysu, Frans Timmermans mówił o luce inwestycyjnej, chwiejącym się rynku pracy i ogromnych problemach, które dotkną nie tylko pojedyncze firmy, ale całe branże i sektory gospodarki. Wiceszef Komisji Europejskiej zaproponował też lekarstwo na obecny kryzys: jeszcze bardziej, niż wcześniej wierzę, że Zielony Ład to najlepsza droga dla Europy.

W związku z tym zadałam pytanie:
Jako wiceprzewodniczący Komisji doskonale Pan wie, że Unia Europejska nie ma pieniędzy na jednoczesne ratowanie dotkniętej kryzysem gospodarki i wprowadzanie Zielonego Ładu. Musi Pan sobie zdawać sprawę, że narzucanie coraz bardziej rygorystycznych regulacji w zakresie klimatu w niektórych krajach może doprowadzić do osłabienia, a nawet likwidacji całych branż. Chyba, że takie są pańskie intencje, aby zniszczyć np. polską energetykę, a mój kraj uzależnić od dostaw zewnętrznych albo niemieckich wiatraków.

Timmermans odparł w swoim stylu, iż Polacy powinni zdać sobie sprawę, że węgiel nie jest paliwem przyszłości. W sukurs przyszedł mu inny z europosłów wyliczając, że jeden etat w branży odnawialnych źródeł energii uruchamia trzy dodatkowe miejsca pracy. Do opisu skutków Zielonego Ładu warto przytoczyć też inne liczby. W polskim górnictwie bezpośrednio pracuje 80 tys. ludzi, a około 400 tys. jest powiązanych z branżą. Zielony Ład nie daje im żadnych szans. Zostaną skazani na gospodarczy i społeczny margines, a negatywne skutki odczuje cały kraj, ponieważ Polska nie ma technologicznych i finansowych możliwości, aby skokowo zrezygnować z tradycyjnych surowców. Frans Timmermans chętnie posługuje się metaforą, że jeśli jedno z państw członkowskich się potknie to upadnie cała wspólnota. Powinien swoje słowa potraktować wyjątkowo poważnie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.