Francuzi zamykają elektrownię atomową w zagrożonym regionie

1582537673 fessenheim

fot: Wikimedia Commons/Cesar

Fessenheim znajduje się w strefie silnych trzęsień ziemi, a wybudowana w 1977 r. elektrownia nie jest wystarczająco chroniona przed trzęsieniami ziemi

fot: Wikimedia Commons/Cesar

W nocy z piątku na sobotę Francuzi rozpoczęli prace likwidacyjne w swojej najstarszej elektrowni jądrowej w miasteczku Fessenheim w Alzacji na granicy z Niemcami. 

- W sobotę o 2 w nocy przestał pracować jeden z dwóch reaktorów w Fessenheim - poinformował niemiecki serwis Deutsche Welle, powołujący się na informacje Electricite de France.

Przeciwnicy elektrowni uważają, że to o 43 lata za późno. Właśnie 43 lata temu elektrownia rozpoczęła pracę. Ale są też zwolennicy, głównie mieszkańcy miasta, którzy uważają, że zakład mógłby jeszcze przez kolejne 20 lat pracować bezpiecznie i dawać pracę. 

W tej sytuacji nie trudno było o napięcia. Tuż przed wygaszeniem reaktora wodno-ciśnieniowego o mocy 900 MW niektórzy pracownicy zapowiadali, że nie będą stosowali się do procedur zawartych w planie pracy. Zwolenników utrzymania pracy elektrowni wsparł burmistrz Fessenheim Claude Brender, który w zamknięciu zakładu widzi przyszłe problemy miasta z rynkiem pracy. Minister Energetyki Francji Elisabeth Borne zapowiedziała, że nie ma mowy o utracie miejsc pracy, niemniej zamknięcie najstarszej francuskiej elektrowni atomowej to krok historyczny. 

Francuzi od dawna byli naciskani przez Niemcy i Szwajcarię w sprawie likwidacji elektrowni, która leży o niespełna 30 km od Fryburga w Niemczech i 50 km od Bazylei w Szwajcarii. Po 2011 r. i katastrofie elektrowni w Fukushimie francuski rząd zapowiadał, że zamknie Fessenheim do końca 2016 r. Skąd takie zapewnienia? Otóż Fessenheim znajduje się w strefie silnych trzęsień ziemi, a wybudowana w 1977 r. elektrownia nie jest wystarczająco chroniona ani przed trzęsieniami ziemi, ani przed katastrofami lotniczymi, ani nawet przed powodziami. Dziś wiadomo, że rozpoczęta w sobotę likwidacja potrwa ostatecznie do 2030 r., oczywiście jeżeli wszystkie prace zostaną przeprowadzone w zakładanych terminach. 

W najbliższym czasie - 30 czerwca - przestanie pracować drugi blok elektrowni. Kolejne kilka miesięcy będzie trwało chłodzenie obu reaktorów. Dopiero potem Francuzi rozpoczną faktyczny demontaż. Samo usuwanie prętów paliwowych to dopiero 2023 r., a początek demontażu reaktora przewidziano na 2025 r. Ostatecznie pozostałości elektrowni mają zniknąć 5 lat później.

I co dalej? Francuzi i Niemcy już mają plan: w rejonie Fessenheim ma powstać park technologiczny, który zapewni pracę byłym pracownikom elektrowni. Na jego uruchomienie przeznaczono już około 1 mln euro. 

Po zamknięciu elektrowni Fessenheim Francja nadal będzie posiadała 56 reaktorów w 18 elektrowniach atomowych, które dostarczają 70 proc. energii elektrycznej. To stawia Francję na pierwszym miejscu wśród użytkowników energii atomowej. Do 2050 r. udział atomu w produkcji energii elektrycznej Francji spadnie do 50 proc. 

Dla porównania w Niemczech działa jeszcze 6 elektrowni atomowych, które zgodnie z planem mają zostać zamknięte do końca 2022 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.