Forum Obywateli w Katowicach: weźmy sprawy we własne ręce
Polskie regiony takie jak Śląskie, w porozumieniu z władzami państwa i z sąsiednimi regionami, muszą wziąć sprawy w swoje ręce i zaproponować kierunki, w jakich chcą się rozwijać i jak wykorzystać szanse związane z członkostwem Polski w Unii Europejskiej – podkreślali przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek i inni europosłowie z województwa śląskiego, samorządowcy, eksperci i społecznicy uczestniczący w piątkowej debacie w Katowicach. Debata z cyklu „Forum Obywateli PE”, zatytułowana „Śląskie jako region Polski w UE: szanse i wyzwania”, została zorganizowana na Uniwersytecie Śląskim przez Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce.
- Wszystko zależy od tego, jak zorganizuje się wspólnota obywateli – mówił w wystąpieniu otwierającym prof. Buzek. Nawiązując do funduszy napływających do Polski z budżetu Unii Europejskiej, zwrócił uwagę, że „nie możemy tych pieniędzy tak po prostu skonsumować, lecz trzeba je zainwestować tak, aby przyniosły pożytek za 20-30 lat”.
Europosłowie Adam Gierek, Marek Migalski i Jan Olbrycht zgodzili się, że kluczowym wyzwaniem jest zainwestowanie znaczących środków w edukację i naukę. Jak podsumował na końcu debaty ekspert Luc Palmen, prezes zarządu InnoCo, „nie ma gospodarki opartej na wiedzy bez społeczeństwa otwartego na wiedzę”.
- Najważniejsze jest to, abyśmy wiedzieli, czego chcemy – powiedział Zbigniew Nawrat, dyrektor Instytutu Protez Serca Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii. Również ekonomista Richard Mbewe z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego w Warszawie zwrócił uwagę, że pogrążona dziś w kryzysie Grecja nie miała strategii „co dalej”.
Odnosząc się do pytań publiczności o perspektywy większej samodzielności polskich regionów, poseł Olbrycht podkreślił, że ustrój terytorialny to kwestia wewnętrzna każdego państwa członkowskiego Unii, w tym Polski. Unia nie zamierza tu niczego narzucać. Poseł Olbrycht zapewnił, że wbrew niektórym twierdzeniom zakres samodzielności polskich regionów i ich rola w dzieleniu środków napływających z UE są stosunkowo duże w porównaniu z innymi państwami.
- Musimy być jacyś, bo potencjalny inwestor ma mnóstwo możliwości i musi go coś zaintrygować – nawoływał poseł Migalski.
Odpowiadając na jedno z pytań stwierdziłł, że niezbędna jest „odbudowa zaufania społecznego i asocjacjonizmu”, ponieważ mamy problemy z „samoorganizowaniem się”. Do stowarzyszeń należy co czwarty Polak, podczas gdy każdy Amerykanin jest członkiem średnio czterech tego typu organizacji.