Firmy z USA będą mieć takie same prawa jak europejskie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wiceminister Piotr Woźniak pozytywnie ocenia umowę o współpracy pięciu polskich firm w poszukiwaniu gazu łupkowego...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Amerykańskie firmy zajmujące się poszukiwaniem gazu z łupków w Polsce będą miały takie same prawa jak firmy z Unii Europejskiej - napisał w oświadczeniu przesłanym PAP wiceminister środowiska i główny geolog kraju Piotr Woźniak.

Według poniedziałkowej (13 maja) Rzeczpospolitej główny geolog kraju nie chce, by Amerykanie inwestowali u nas w gaz. Gazeta powołując się na zagraniczne firmy, napisała, że polski rząd ws. wydobycia gazu "idzie na wojnę z Ameryką". Zdanie o wojnie ma pochodzić z poufnej notatki przygotowanej dla ambasady kraju zainteresowanego wydobywaniem gazu łupkowego w Polsce, do której dotarła "Rz". Notatkę miał napisać uczestnik niedawnego, zamkniętego dla mediów spotkania przedstawicieli branży łupkowej z całego świata z Woźniakiem. Autor notatki uważa, że polski rząd nie chce zagranicznych, szczególnie amerykańskich, inwestycji w polski gaz łupkowy.

Wiceminister podkreślił w oświadczeniu, że przed wakacjami rząd ma przyjąć nowe przepisy dotyczące wydobywania węglowodorów. - Projektowane regulacje stawiają na uprzywilejowanej pozycji firmy z państw Paktu Północnoatlantyckiego, m.in. amerykańskich przedsiębiorców, gdyż zrównują je w prawach z firmami z państw członkowskich UE. Nigdzie indziej w Europie firmy amerykańskie nie będą miały takich praw - podkreślił Woźniak w piśmie przesłanym w poniedziałek.

- Wysoko oceniamy doświadczenie firm amerykańskich w dziedzinie poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego. Ich inwestycje są niezbędne dla rozwoju sektora ropy i gazu ziemnego w Polsce - dodał.

Przypomniał, że poszukiwanie i wydobycie gazu z łupków w Polsce to jeden z priorytetów resortu środowiska.

Wieczorem w TVP Info Woźniak podkreślił, że poniedziałkowy artykuł w Rzeczpospolitej jest "kompletną manipulacją w każdym calu" i "nie warto sobie go brać do serca". Jego zdaniem spotkanie, o którym prawdopodobnie pisze gazeta, było formalnym spotkaniem, na którym powiedział, że Polska musi wprowadzić konkurencyjny tryb dostępu do złóż.

Woźniak powiedział, że zgodnie z szacunkami Państwowego Instytutu Geologicznego w Polsce jest między 350-750 mld metrów sześciennych wydobywalnego gazu w złożach niekonwencjonalnych. - Ta prognoza jest niezmienna od marca zeszłego roku. (...) To jest bardzo poważna ilość jak na nasze warunki (...). Spodziewamy się tylko korekty w górę, w miarę, kiedy będą napływać dane - powiedział. Dodał, że w konwencjonalnych zasobach Polska ma do 140 mld metrów sześciennych gazu.

- Na podstawie obecnych danych (...) dwa baseny - na pewno lubelski i na pewno pomorski - są (...) niesłychanie perspektywiczne - zaznaczył.

W poniedziałek minister środowiska Marcin Korolec powiedział, że tzw. ustawa łupkowa do końca tego roku powinna zostać przyjęta przez parlament. Według wcześniejszych informacji ustawa ta ma dostosować przepisy w dziedzinie wydobywania węglowodorów oraz ich opodatkowania do wymogów związanych z rozwojem tego sektora. Nowe regulacje mają też zapewnić Skarbowi Państwa odpowiedni udział w zyskach związanych z eksploatacją surowców naturalnych należących do państwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W przyszłym tygodniu ceny diesla mogą przekroczyć 9 zł za litr

W nadchodzącym tygodniu ceny paliw na stacjach pozostaną bardzo wysokie, a w przypadku oleju napędowego możliwe jest przekroczenie psychologicznej granicy 9 zł za litr - prognozują analitycy portalu e-petrol.pl.

Ministrowie Motyka i Klimczak apelują do prezydenta o niezwłoczne podpisanie ustawy paliwowej

Ministrowie energii Miłosz Motyka oraz infrastruktury Dariusz Klimczak zaapelowali w piątek do prezydenta Karola Nawrockiego o niezwłoczne podpisanie, po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych, ustawy umożliwiającej obniżenie cen paliw. W czwartek Senat przyjął bez poprawek ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Nadal trudna sytuacja w czechowickiej Silesii

Z otrzymanych przez nas informacji wynika, że wypłaty zasiłków chorobowych dla pracowników Silesii ma przejąć Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.