Firmy skarżą się na brak odpowiednich rąk do pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ponad 30 proc. miejsc pracy w Europie to miejsca, które wymagają niewygodnego ułożenia ciała, które wymagają powtarzalności czynności, które są niebezpieczne dla zdrowia, które wymagają przenoszenia ciężkich przedmiotów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Tak źle nie było od sześciu lat - aż 32 proc. średnich i dużych polskich firm twierdzi, że nie jest w stanie znaleźć odpowiednio wykwalifikowanych kandydatów do pracy. To wnioski z najnowszego badania firmy doradczej Grant Thornton.

Z najnowszego badania "International Business Report" przeprowadzonego wśród 10 tys. średnich i dużych firm z 36 krajów świata (w tym 200 firm z Polski) przez Millward Brown dla Grant Thornton International wynika, że w ostatnim czasie wyraźnie poprawiła się w naszym kraju sytuacja pracowników. Osłabiła się natomiast pozycja pracodawców. Zebrane dane wskazują bowiem, że obecnie aż 32 proc. polskich firm przyznaje się, iż ma duży, bądź bardzo duży problem ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników.

Autorzy badania zwrócili uwagę, że jest to najwyższy odsetek od sześciu lat, a więc od czasu, kiedy światowy kryzys finansowy docierał do Polski. Dodali, że w ostatnich latach odsetek pracodawców skarżących się na problemy ze znalezieniem odpowiednich rąk do pracy wahał się w Polsce od 15 do 20 proc., a w czwartym kwartale 2012 r. wynosił nawet 8 proc.

Z badania Grant Thornton wynika ponadto, że jeśli chodzi o problem z niedoborem rąk do pracy, Polska "blado" wypada na tle innych przeanalizowanych krajów Starego Kontynentu.

- Do niedawna polscy pracodawcy na tle pracodawców z innych badanych krajów Unii Europejskiej nie wyróżniali się niczym szczególnym, jeśli chodzi problemy ze znalezieniem pracowników. Odsetek firm, deklarujących w naszym badaniu takie kłopoty, był w ostatnich latach zbliżony do średniej dla wszystkich krajów UE - stwierdziła dyrektor zarządzająca, partner w Grant Thornton Monika Smulewicz.

Zaznaczyła jednak, że w ostatnich kwartałach odsetek ten w naszym kraju wyraźnie wzrósł, podczas gdy unijna średnia pozostała bez zmian.

- Obecnie Polska okazuje się jednym z krajów, które mają największe kłopoty ze znalezieniem pracowników - wskazała.

Większe, niż pracodawcy w Polsce, problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanej kadry mają tylko pracodawcy w Krajach Bałtyckich: na Łotwie odsetek ten wynosi bowiem 52 proc., w Estonii - 38 proc., a na Litwie 36 proc. Tymczasem unijna średnia to 22 proc.

- Polski rynek pracy cierpi od lat na strukturalne niedopasowanie, tzn. chętnych do pracy jest wielu, ale ich kwalifikacje rzadko odpowiadają potrzebom pracownika. Dlatego zawsze, nawet w okresach spowolnienia gospodarczego, polskie firmy mają kłopoty ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy - stwierdziła Smulewicz.

- Teraz, kiedy gospodarka radzi sobie dość dobrze i zapotrzebowanie na pracownika rośnie, ten problemem dodatkowo się nasila stając się naprawdę istotną barierą w rozwoju polskich firm i gospodarki - dodała.

W jej ocenie właśnie z powodu tego niedopasowania bezrobocie - choć ostatnio spadło - nadal pozostaje na relatywnie wysokim poziomie - ok. 10 proc.

- Bez istotnych zmian w strukturze naszego rynku pracy i systemie kształcenia pracowników nie mamy co liczyć, że grono bezrobotnych będzie się istotnie zmniejszać. Nawet, gdyby polska gospodarka rosła w zawrotnym tempie to i tak będziemy mieli setki tysięcy osób bezrobotnych - oceniła ekspertka Grant Thornton. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.