Firmy masowo zwalniają, kopalnie zatrudniają

Podczas gdy wiele firm na Śląsku szykuje się do zwolnień grupowych, spółki węglowe będą w przyszłym roku przyjmować nowych ludzi! Wyjątkiem jest tylko Jastrzębska Spółka Węglowa, którą najbardziej dotknęły spadki cen węgla na świecie.

Na przyszły rok z powodu kryzysu zwolnienia grupowe zapowiedziało kilka dużych firm w naszym regionie. Ponad tysiąc osób ma odejść z hut należących do ArcelorMittal, 140 osób zwolni producent płytek Cerkolor z Czeladzi, a 130 zakład Zela z Katowic. Zwolnienia zapowiedziały też firmy z Gliwic, Zawiercia, Bielska-Białej czy Pszczyny. Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach szacuje, że w przyszłym roku redukcje dotkną ponad 1,1 tys. osób.

Podczas gdy prywatne przedsiębiorstwa tną zatrudnienie, spółki węglowe zapowiedziały, że w przyszłym roku będą przyjmować ludzi. Najwięcej Kompania Węglowa, która początkowo ogłosiła, że w 2009 roku przyjmie 2,5 tys. osób, w piątek zmieniła zdanie. - Przyjmiemy grubo ponad 3 tys. ludzi - ogłosił Zbigniew Madej, rzecznik spółki.

Kompania szuka chętnych do pracy, bo musi za wszelką cenę utrzymać obecny poziom wydobycia węgla (ok. 46 mln ton rocznie). Dlatego poszukiwani są przede wszystkim kandydaci do pracy pod ziemią oraz w zakładach przeróbki mechanicznej węgla. Najlepiej gdyby mieli poniżej 30 lat, dobry stan zdrowia i wykształcenie górnicze, mechaniczne lub elektryczne. Wnioski można nadsyłać pocztą lub składać osobiście w kopalniach: Knurów, Bobrek-Centrum, Piast i Jankowice (szczegóły dotyczące przyjęć można znaleźć na stronie www.kwsa.pl).

- Już w tym roku przyjęliśmy do pracy więcej osób niż odeszło na emerytury i ten poziom chcemy utrzymać w 2009 roku - dodaje Madej. Przyznaje, że - paradoksalnie - zwolnienia w innych firmach mogą pomóc kopalniom w naborze pracowników. - Praca w górnictwie jest ciężka, ale stabilna. Dla części osób poszukujących pracy ten argument może być decydujący - mówi rzecznik Kompanii.

Prawie 1,8 tys. nowych ludzi przyjmie też Katowicki Holding Węglowy i będzie to więcej niż odejdzie na emerytury. Co ciekawe, holding, aby przyciągnąć kandydatów w wyjątkowych przypadkach podnosił górną granicę wielu do 40 lat. Szanse mają również ci górnicy, którzy w połowie lat 90. wzięli odprawy i odeszli z kopalń. - Pod warunkiem, że mogą pracować jeszcze jakieś 10 lub 15 lat - mówi Piotr Ostaszewski, kierownik zespołu zatrudnienia KHW i dodaje, że już w tym roku spółka przyjęła kilku górników, którzy kiedyś skorzystali z górniczego pakietu socjalnego. - Są to jednak pojedyncze przypadki. Za każdym razem zgodę na zatrudnienie musi wydać zarząd - zastrzega Ostaszewski.

Jedyną firmą górniczą, która wstrzymała przyjęcia nowych ludzi, jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Firma do tej pory co roku zatrudniała około 1,5 tys. górników, ale teraz znalazła się w trudnej sytuacji. JSW wydobywa głównie węgiel koksujący, którego ceny gwałtownie spadły. Firma musi wdrożyć więc plan kryzysowy, który zakłada m.in. wstrzymanie przyjęć. - Aż do odwołania - usłyszeliśmy wczoraj w spółce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgla na zimę nie zabraknie. PGG bije rekordy, a rząd uspokaja

Mimo utrudnień w imporcie z Kazachstanu i rosnącego popytu, węgla opałowego w Polsce na sezon 2026/2027 nie zabraknie. Tak wynika zarówno z danych największego producenta, jak i deklaracji rządu. Polska Grupa Górnicza już w październiku sprzedała o 29 proc. więcej węgla opałowego niż w całym 2025 roku, a minister energii Miłosz Motyka zapewnia, że sytuacja jest monitorowana każdego dnia.

Nowe życie Szybu Krystyna. Widać już efekty prac

Trwa rewitalizacja zabytkowego Szybu Krystyna w Bytomiu. Po trzech stronach obiektu zamontowano już rusztowania.

Ciepło ze spalarni odpadów jako „ciepło odpadowe”. Metropolie apelują o zmianę przepisów

Polskie miasta mogą stracić dostęp do unijnych dotacji na modernizację ciepłownictwa, ponieważ krajowe prawo nie uznaje ciepła z instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych (ITPOK) za ciepło odpadowe. Unia Metropolii Polskich (UMP) zaapelowała do rządu o pilną nowelizację przepisów, która ma usunąć tę barierę i obniżyć koszty energii dla mieszkańców.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.