Firmy energochłonne apelują o rozwiązania, które pozwolą im przetrwać

fot: Krystian Krawczyk

Kiedy w sieci popłynie prąd z atomówki?

fot: Krystian Krawczyk

Zaczyna się spełniać najgorszy scenariusz gospodarczy, w którym firmy energochłonne zamykają zakłady lub wycofują się z inwestycji - wskazują w apelu do rządu przedstawiciele m.in. hut, cementowni, przemysłu chemicznego czy papierniczego. Postulują wdrożenie rozwiązań, które pozwolą im przetrwać.

Pod skierowanym do premiera Mateusza Morawieckiego listem otwartym w tej sprawie podpisali się szefowie 26 najbardziej energochłonnych przedsiębiorstw w Polsce, zużywających rocznie co najmniej 100 gigawatogodzin energii elektrycznej, u których współczynnik intensywności zużycia prądu przekracza 20 proc. Przedstawiciele firm wyliczyli, że przemysł energochłonny wspiera ok. 10 proc. polskiego PKB oraz zatrudnia - wraz z podwykonawcami i kooperantami - ok. 1,3 mln pracowników.

Przedstawiciele energochłonnych firm, takich jak: m.in. ArcelorMittal Poland, Celsa Huta Ostowiec, CMC Poland, Alchemia, Ciech, Górażdże Cement, International Paper-Kwidzyn, Kronospan Polska, Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław czy PCC Rokita, oceniają, iż branże, w których działają, znalazły się obecnie w krytycznym momencie.

"Niestety, zaczyna się spełniać najgorszy scenariusz gospodarczy, przed którym ostrzegaliśmy Pana Premiera w naszym liście z dnia 1 czerwca br. Nawet na podstawie doniesień prasowych jedynie z ostatnich dni wyraźnie widać, jak szybko obecna sytuacja ekonomiczna zmusza do podejmowania niezwykle trudnych decyzji o zamykaniu zakładów produkcyjnych oraz do wycofywania się z - przygotowywanych nieraz długimi latami - licznych działań inwestycyjnych" - czytamy w liście, skierowanym także do wicepremiera Jarosława Gowina oraz ministra klimatu i środowiska Michała Kurtyki.

W ocenie szefów energochłonnych firm, obecne obciążenia regulacyjne stawiają całe branże, zużywające duże ilości energii, w zdecydowanie słabszej pozycji względem ich konkurentów w sąsiednich krajach UE, a także producentów spoza Unii. Za kluczowe uważają zmniejszenie kosztów energii dla przemysłów energochłonnych. "Polska nie może być dłużej krajem, w którym koszty energii ponoszone przez przedsiębiorstwa z przemysłów energochłonnych są najwyższe wśród tradycyjnie uprzemysłowionych krajów Europy" - oceniają.

Wśród najważniejszych postulatów energochłonnych branż jest zapewnienie ulg w tzw. opłacie mocowej, wchodzącej w życie w najbliższych miesiącach. Ulgi takie były przygotowywane w 2017 r., kiedy trwały prace nad ustawą o rynku mocy, ostatecznie jednak nie mogły zostać wprowadzone w proponowanej wówczas formie ze względu na regulacje unijne, zaś nowych rozwiązań dotąd nie wypracowano.

"Jeśli nie dojdzie do wypracowania do końca tego roku takiego rozwiązania, konieczne jest zawieszenie poboru opłaty mocowej na kolejny okres, tj. do dnia 31 grudnia 2021 r. i przeprowadzenie prac nad przebudową rynku mocy" - postulują sygnatariusze środowego apelu.

Energochłonne firmy chcą też kompleksowego przeglądu pozostałych kosztów regulacyjnych w zakresie energii elektrycznej, m.in. modyfikacji progów uprawniających do korzystania z ulg od kosztów wsparcia OZE i kogeneracji.

"Postulujemy, aby zmienić poziom współczynnika energochłonności uprawniający do maksymalnej ulgi z 40 na 20 proc. Obecny wzór wyliczania poziomu energochłonności w istotnym stopniu dyskryminuje bowiem solidne przedsiębiorstwa, starające się zwiększać budżet płac i zatrudnienie w ramach umów o pracę. Budzi nasz sprzeciw, że pracodawcy, którzy nie nadużywają umów śmieciowych, ponoszą w efekcie negatywne konsekwencje w postaci zmniejszonego współczynnika energochłonności, a tym samym poziom ulg" - tłumaczą przedsiębiorcy.

Inny postulat dotyczy zmiany podejścia do naliczania opłat za dystrybucję i przesył energii dla odbiorców energochłonnych. "Docelowy system naliczania opłat dla właściwie określonej grupy dużych odbiorców powinien odzwierciedlać fakt, że w przypadku dostaw do takich przedsiębiorstw generowany jest niższy koszt po stronie sieci przesyłowej i dystrybucyjnej. Zmiana ta może mieć charakter dobrowolny i objąć faktycznie niewielką grupę największych odbiorców energii, co tym samym nie będzie mieć jakiegokolwiek istotnego wpływu na koszty ponoszone przez pozostałych odbiorców" - wskazują autorzy listu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.