Firmom wydobywczym to nie wystarcza

1386770148 wjherowo opalino 03

fot: PGNiG

Nowelizacja PGG upraszcza procedury administracyjne, towarzyszące poszukiwaniom i wydobyciu. Badania geofizyczne będzie można prowadzić tylko na podstawie zgłoszenia, bez konieczności ubiegania się o koncesję

fot: PGNiG

1 stycznia weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo geologiczne i górnicze, której założeniem jest usprawnienie ścieżki poszukiwawczo-wydobywczej kopalin, szczególnie węglowodorów, oraz zwiększenie nadzoru państwa nad zasobami. Eksperci oceniają, że nie wszystkie ułatwienia wprowadzone ustawą są w ten sposób odbierane przez firmy wydobywcze.

- W uzasadnieniu do ustawy możemy przeczytać, że ustawodawca chciał zwiększać nadzór i kontrolę nad złożami i kopalinami strategicznymi dla Skarbu Państwa. Jednocześnie chciał usprawnić działalność przedsiębiorców, przede wszystkim działających w branży węglowodorowej, oraz usunąć pewne luki w przepisach - tłumaczy Piotr Spaczyński, partner i radca prawny z Kancelarii SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy.

Nowelizacja ustawy Prawo geologiczne i górnicze wprowadziła m.in. jedną koncesję ministra środowiska na poszukiwanie, rozpoznawanie złoża i wydobywanie z niego przyznawaną na okres 10-30 lat. Nowe przepisy zawierają szereg ułatwień dla firm działających w branży. Umożliwiają m.in. wydobycie surowca jeszcze w trakcie fazy poszukiwania i rozpoznania. Dają też możliwość wykonania badania geofizycznego tylko na podstawie zgłoszenia, bez konieczności posiadania koncesji.

- Wchodzą w życie nowe postępowania, takie jak postępowania kwalifikacyjne, które będą musiały przejść również spółki, w których znaczący udział ma Skarb Państwa, oraz postępowania koncesyjne, zupełnie nowe regulacje. Te zmiany dotyczą nie tylko węglowodorów, lecz także wszystkich kopalin. Są też zmiany, które nie zostaną potraktowane przez przedsiębiorców jako zapowiadane ułatwienia i usprawnienia - mówi Piotr Spaczyński.

Podmiot zainteresowany koncesją będzie sprawdzany w postępowaniu kwalifikacyjnym, m.in. czy posiada odpowiednie doświadczenie (rozpoznanie i udokumentowanie co najmniej jednego złoża węglowodorów lub prowadzenie wydobycia co najmniej przez 3 lata). Nowe przepisy wprowadziły też obowiązek ustanowienia zabezpieczenia z tytułu np. niewykonania lub nienależytego wykonania warunków określonych w koncesji (do 20 proc. wysokości kosztów prac geologicznych).

Ekspert zaznacza, że do ustawy nie powstały jeszcze rozporządzenia, które wskazywałyby procedury postępowań dla przedsiębiorców. Jego zdaniem część zmian, mimo że niektóre z nich są drobne, będzie wpływała na codzienną działalność firm wydobywczych, m.in. KGHM.

- Mamy procedurę porównywania wniosków ("open door") w kopalniach niewęglowodorowych. Oznacza ona, że po wpłynięciu jednego wniosku koncesyjnego i jego opublikowaniu inni przedsiębiorcy będą zapraszani do składania swoich wniosków koncesyjnych - wyjaśnia Spaczyński.

- Jest też kilka niuansów związanych np. z prawem pierwszeństwa do użytkowania górniczego, które zostało skrócone z 5 lat do 3 lat. Są również dodatkowe regulacje, które stanowią, iż po ustanowieniu użytkowania górniczego należy uzyskać koncesję w terminie roku, w przeciwnym razie ono wygaśnie.

Skrócenie okresu pierwszeństwa do użytkowania górniczego oznacza krótszy okres wyłączności na eksploatację danej powierzchni przez przedsiębiorstwo wydobywcze.

- Raczej należy wątpić, że nowe przepisy będą miały wpływ na sytuację inwestorów. Będą one wpływały przede wszystkim na codzienną działalność spółek w najbliższych miesiącach. Firmy z branży gazu ziemnego i ropy naftowej będą miały o wiele więcej zagwozdek - twierdzi ekspert z Kancelarii SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy.

- Cała branża potrzebuje usprawnień, ułatwień i zachęt, jednak obecne zmiany nie podążają w tym kierunku.

Ustawa wzmocniła uprawnienia kontrolne inspekcji ochrony środowiska i nadzoru górniczego. Przewiduje również monitorowanie przez ministra środowiska wykonywania koncesji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.