Firma Copper Corp. od kilku lat szuka w Polsce złóż miedzi

1467002850 katody miedziane kghm

fot: KGHM

Umowy zawarte z Chińczykami dotyczą m.in. sprzedaży katod miedzianych

fot: KGHM

Po złoża miedzi odkryte w woj. lubuskim chce sięgnąć firma Miedzi Copper Corp. Kolejnym krokiem na drodze do realizacji projektu jest zatwierdzenie przez Ministerstwo Klimatu dokumentacji na poziomie C2, co wiąże się z wpisaniem złoża do Bilansu Zasobów Kopalin Polskich.

Chodzi o złoże odkryte na terenie gmin Kolsko, Nowa Sól i Siedlisko, w powiecie nowosolskim, gminy Sława w powiecie wschowskim oraz gminy Bojadła w powiecie zielonogórskim. Firma Miedzi Copper Corp., której właścicielem jest kanadyjski koncern Lumina Group, od kilku lat szuka w Polsce złóż miedzi. Jak poinformowali jej przedstawiciele, do tej pory w ramach poszukiwań firma wykonała ponad 20 odwiertów i zainwestowała ok. 400 mln zł.

Zasoby w nowo odkrytym złożu są szacowane na ponad 10 mln t miedzi oraz 36 tys. t srebra. Jak podkreślają przedstawiciele firmy, jest to pierwsze od ponad 40 lat nowo odkryte złoże w Polsce. Złoże znajduje się głębiej niż dotychczas eksploatowane w Polsce pokłady miedzi. Jednak jak argumentują Kanadyjczycy, nie jest to żaden problem – jako przykład takiej kopalni przywołują zakład Kidd Creek – w Ontario, gdzie wydobywa się miedź i cynk z poziomu niespełna trzech tysięcy metrów. Co ważne, zatwierdzenie dokumentacji C2 nie tylko potwierdza obecność złoża, ale również opłacalność jego wydobycia – jego zasobność pozwoli na produkcję ok. 200 tys. t miedzi w ciągu ok. 50-60 lat.

Koszt budowy całego kompleksu wydobywczego jest szacowany na ok. 15 mld zł, a kopalnia ma zatrudniać 6-8 tys. osób. Co ważne, cała produkcja ma się odbywać pod ziemią – tam przerabiana ma być ruda i pozostać mają wszystkie odpady, a na górę wyjedzie jedynie koncentrat miedziowy w formie zawiesiny. Odpady mają zostać wykorzystane do wypełnienia pustek po eksploatacji, dzięki czemu odkształcenia na powierzchni mają być mniejsze. Jak argumentują przedstawiciele spółki, duża część procesów ma być zautomatyzowana, wszystkie urządzenia pod ziemią mają mieć napęd elektryczny, a odpowiednią temperaturę nieprzekraczającą 26 st. C ma zapewnić klimatyzacja.

Firma Miedzi Copper liczy, że koncesję wydobywczą uda jej się uzyskać w latach 2022-2023. Jak poinformowali jej przedstawiciele, po uruchomieniu zakładu wpływy z podatków mają wynieść ok. 1,5 mld zł rocznie (z czego 700-800 mln zł do budżetów gmin i województwa). Czy tak się stanie? Czas pokaże. Już teraz słychać głosy, że zagraniczne koncerny nie powinny sięgać po krajowe zasoby.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.