Finanse: PGNIG wstępnie raportuje, 2,9 mld zł zysku za 2017 r.

fot: ARC

PGNiG jest jedną z ośmiu firm, które w Pomorskiem szukają złóż gazu łupkowego

fot: ARC

Skonsolidowany zysk netto PGNiG w IV kw. wyniósł 0,43 mld zł wobec 0,72 mld zł rok wcześniej - podała spółka w szacunkowych wynikach. W całym 2017 roku zysk sięgnął 2,9 mld zł wobec 2,35 mld zł wypracowanych w 2016 r.

Zysk EBITDA grupy spadł w czwartym kwartale do 1,29 mld zł z 1,71 mld zł rok wcześniej, a przychody wzrosły do 10,97 mld zł z 10,15 mld zł przed rokiem.

W całym 2017 roku wynik EBITDA wyniósł 6,55 mld zł, rosnąc z 5,97 mld zł rok wcześniej. Spółka podała również, że zysk skorygowany o wpływ odpisów aktualizujących majątek trwały wyniósł 6,98 mld zł wobec 6,81 mld zł porównywalnego wyniku rok wcześniej.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?