Fiat: Przeprosiny z Włoch i zapowiedź protestu w Bielsku-Białej
fot: ARC
fot: ARC
Członkowie „Solidarności” w koncernie Fiat nie mogli 31 sierpnia uczcić rocznicy podpisania Porozumienia Gdańskiego. Wszystko przez decyzję dyr. Maurizia Emo dotyczącą usunięcia pamiątkowej tablicy historycznej oraz krzyża i ołtarza papieskiego z hali 3D w Bielsku-Białej. Wraz z nimi zniknęły nawet położone tam wcześniej kwiaty - przypomniał Wojciech Gumułka, rzecznik Śląsko-Dabrowskiego Regionu \"S\".
„Solidarność” dostała odpowiedź na wysłaną do dyrekcji koncernu we Włoszech skargę na dyrektora Emo. Związkowcy domagali się w piśmie nie tylko zwrotu symboli, ale i odwołania dyrektora Emo, zaprzestania prześladowania członków „Solidarności” oraz podwyżek płac. W przesłanej odpowiedzi Włosi przepraszają członków związku, zapewniają, że chcą rozmawiać, ale o żadnych szczegółach nie piszą. „Solidarność” zdecydowała się więc nie odwoływać zapowiedzianego wcześniej protestu.
Jak mówi szefowa „Solidarności” w koncernie Wanda Stróżyk, protest nie ma jednak charakteru wyłącznie wewnętrznego. Jego celem jest też zwrócenie uwagi na coraz częstsze w całym kraju ataki za związki zawodowe.
– Chodzi o liczne przypadki łamania praw i wolności pracowniczych. Prześladowanie członków „Solidarności” to nie jest wyłącznie sprawa Fiata. Takie praktyki mają miejsce w większości zakładów pracy w Polsce. A przecież „Solidarność” jest jednym z głównych elementów systemu ochrony praw pracowniczych w naszym kraju – podkreśla Wanda Stróżyk.