Ferie: Lasy Państwowe zapraszają najmłodszych

1455542174 zima las rdlp

fot: RDLP Katowice

W czasie ferii zimowych śląscy leśnicy zapraszają jak co roku najmłodszych mieszkańców do przyrodniczych wycieczek i spotkań z przyrodą

fot: RDLP Katowice

- Co robić podczas zimowych ferii, gdy nie ma śniegu? Przyjdź do lasu! Ruch na świeżym powietrzu, kontakt z naturą to dobra alternatywa dla komputera - zachęca najmłodszych mieszkańców Śląska Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach, która przygotowała specjalną ofertę na rozpoczynające się ferie.

- Zapraszamy wszystkich: grupy zorganizowane dzieci i młodzieży, rodziny, dorosłych na spacer po leśnych ścieżkach edukacyjnych, odwiedzenia licznych izb edukacji, na spotkania z leśnikiem - wylicza Krzysztof Chojecki z RDLP w Katowicach.

Szczegółowe propozycje i dane do kontaktu z leśnikami można znaleźć na stronach internetowych nadleśnictw w Wiśle, Kobiórze, Siewierzu i Katowicach, gdzie pracownicy udzielą wszelkich informacji i pomogą ustalić konkretny program.

Dlaczego do lasu?
Według naukowców już 5 minut aktywności na świeżym powietrzu wystarczy, by odczuwalnie poprawić nasze samopoczucie psychiczne i fizyczne. Roślinność w lesie działa uspokajająco, odświeżająco, przywraca równowagę, likwiduje napięcia, stymuluje układy nerwowy, odpornościowy, hormonalny i krwionośny.

- Do tego wszystkiego dodajmy funkcje edukacyjne czy też stymulujące rozwój dzieci, które chłoną świat wszystkimi zmysłami. Przyroda dostarcza bodźców najlepiej dostosowanych do potrzeb maluchów, bo naturalnych! - zaprasza Chojecki w imieniu leśników. Dodaje, że starsze dzieci i młodzież na pewno zainteresuje obserwowanie lasu, z którym coraz częściej zatracamy kontakt. Młodzi mieszkańcy miast będą też mieli szansę dowiedzieć się, np. czym się różni sosna od modrzewia i sprawdzić, czy sarna... to na pewno "żona" jelenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej