Europejski projekt chmurowy Gaia-X wchodzi do Polski

W Polsce powstanie placówka - hub projektu Gaia-X, inicjatywy europejskich firm wspieranej przez rządy państw UE. Gaia-X prowadzi prace nad konkurencyjną i bezpieczną infrastrukturą danych opartą o chmurę hybrydową.

Inauguracja polskiego hubu ma się odbyć w czwartek, podczas drugiego dnia konferencji CYBERSEC 2021 w Krynicy. Projektem kierują Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji oraz Związek Cyfrowa Polska.

Gaia-X jest inicjatywą firm europejskich wspieranej przez rządy krajów UE, której celem jest stworzenie warunków rozwoju gospodarki opartej o dane oraz o wartości i standardy akceptowane zarówno przez kraje Unii Europejskiej, jak i wszystkich, którzy chcą dostarczać usługi i rozwijać technologie AI, IoT, 5G oraz przemysłu 4.0.

W jego ramach w krajach Unii Europejskiej tworzone są huby, których zadaniem jest szerokie promowanie dobrych praktyk funkcjonowania chmury, wspólnego określania zasad wymiany danych oraz tworzenia takich warunków, aby w ramach wzajemnego zaufania powstawały usługi do wymiany danych według określonych standardów. To wymaga koordynacji oraz komunikacji opracowanych zasad w każdym z krajów UE. Polski hub jest kolejnym, obok powołanych w maju w Luksemburgu i Słowenii.

Jak powiedział koordynator polskiego hubu Gaia-X Dariusz Śpiewak, powód dla którego dostawcy usług chmurowy w krajach UE, operatorzy infrastruktury dostarczający usługi transmisji danych - członkowie założyciele Gaia-X - postanowili uruchomić prace nad swego rodzaju niezależnością wydaje się oczywisty.

- Dane mają charakter strategiczny a ich znaczenie w obszarze nowych technologii stale będzie rosło. Ogromne znaczenie miały wydarzenia, które są związane z bezpieczeństwem danych, sposobem ich gromadzenia i udostępniania - wskazuje Śpiewak.

- W kontekście bezpieczeństwa danych im więcej organizacji przyczyni się do współpracy w wypracowywaniu zasad i ich przejrzystości, tym pozytywniejszy efekt przyniesie to końcowym użytkownikom usług - podkreśla Śpiewak.

- Gaia-X stara się bazować na już istniejących inicjatywach, które napędzają rozwój nowych modeli biznesowych i przestrzeni danych w UE i jej państwach członkowskich - mówi wiceprezes PIIT Xawery Konarski.

- Dołączenie do międzynarodowego projektu i wymiana doświadczeń pomiędzy różnymi organizacjami jest dla PIIT bardzo ważna w procesie rozwijania usług krajowych. Każdy, kto będzie chciał realizować usługi i wpisze się w standardy definiowanie przez Gaia-X, które są zgodne z regulacjami UE, jest zaproszony do współpracy. Zachęcamy do aktywnego uczestniczenia w pracach bieżących hubu Gaia-X w Polsce, tym bardziej, że daje to szansę polskim dostawcom usług na start w projektach unijnych - dodaje Konarski.

Jak wskazuje PIIT, Gaia-X opiera się na projektowaniu i wdrażaniu architektury udostępniania danych, która składa się ze wspólnych standardów wymiany danych, najlepszych praktyk, narzędzi i mechanizmów zarządzania danymi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.