Europejski gazociąg
fot: ARC
fot: ARC
Gasunie obejmie 9 proc. udziałów konsorcjum Nord Stream budującym gazociąg z Rosji do Niemiec, który ma ominąć Polskę i kraje nadbałtyckie. W zamian Gazprom będzie miał prawo kupić 9 proc. akcji w gazociągu BBL, który przez Morze Północne łączy Holandię z Wlk. Brytanią - przewiduje umowa podpisana wczoraj w Moskwie przez Gasunie i Gazprom.
Holenderski bank ABN AMRO wraz z francuskim Société Générale i niemieckim Dresdner Kleinwort też będą zarabiać na bałtyckiej inwestycji jako doradcy finansowi Nord Stream – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
Umowa nie zostawia żadnych złudzeń, kto rządzi w Nord Stream. Holendrzy podpisali ją z Gazpromem, ale udziały w Nord Stream dostaną od niemieckich wspólników konsorcjum - koncernów E.ON i BASF. Gazprom zachowa w konsorcjum kontrolny pakiet 51 proc. udziałów, a udziały niemieckich firm spadną z 24,5 do 20 proc.