Europejska konferencja poświęcona wiatrakom offshore w Kopenhadze

fot: Krystian Krawczyk

NIK zauważył, że Odnawialne Źródła Energii - wykorzystujące w procesie przetwarzania np. siłę wiatru, promieniowanie słoneczne, spadki rzek czy energię pozyskiwaną z biomasy - cieszą się w Polsce coraz większą popularnością

fot: Krystian Krawczyk

Oceniany na ponad 100 mld zł program rozwoju farm wiatrowych na Bałtyku może być jednym z filarów transformacji energetycznej kraju - oceniali we wtorek, 26 listopada, w Kopenhadze polscy uczestnicy największej europejskiej konferencji poświęconej wiatrakom offshore.

Konferencję zorganizowało WindEurope - największa europejska organizacja branży wiatrowej. Według zgodniej opinii uczestników briefingu, zorganizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, w Polsce zmienia się podejście do energii i klimatu.

Jak wskazywał prezes PSEW Janusz Gajowiecki, zmianę podejścia zwiastowało już umieszczenie morskiej energetyki wiatrowej w dokumentach strategicznych - projektach Polityki Energetycznej Polski i Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu. Według PSEW budowa 8-10 GW mocy w polskiej strefie na Bałtyku do 2040 r., zyskała status jednego ze strategicznych projektów, o znaczeniu nie tylko energetycznym, ale też gospodarczym. - Gigawaty zainstalowane na Bałtyku zazielenią miks energetyczny Polski i w sposób znaczący dołożą się do neutralności klimatycznej Europy - mówił Gajowiecki.

Zwrócił jednak uwagę, że w ostatniej wersji projektu PEP 2040 potencjał energetyki wiatrowej na morzu spadł z 10,3 GW do ok. 8 GW w stosunku do pierwotnego projektu. To niepokojące - oceniał Gajowiecki, dodając, że chociaż realizacja projektu morskiej energetyki wiatrowej będzie olbrzymim wyzwaniem, to od początku powinniśmy stawiać sobie bardziej ambitne cele. Według szacunków WindEurope, do 2050 r. w polskiej strefie na Bałtyku mogłyby stanąć turbiny wiatrowe o mocy nawet 28 GW.

Gotowość do produkcji energii z farm wiatrowych na Bałtyku w 2025 r. zadeklarowało joint venture Polenergii z norweskim Equinorem, które rozwija trzy projekty o łącznej mocy 3 GW. Jak jednak wskazał prezes Polenergii Michał Michalski, pierwszym warunkiem jest wejście w życie najpóźniej w 2020 r. systemu regulacji, wspierających morskie farmy wiatrowe.

- Jeśli kwestia ta nie zostanie wyjaśniona, to będziemy zmuszeni wstrzymać prace nad wyborem rozwiązań technologicznych. Przy tak mocno zmieniającej się technologii nie możemy ryzykować związaniem się z nieaktualną i przestarzałą za chwilę technologią, gdyby okazało się, że projekt może być realizowany dopiero kilka lat później w porównaniu do obecnego planu- mówił Michalski.

Według niego, drugim warunkiem dotrzymania terminu 2025 r. jest wprowadzenie szeregu technicznych i operacyjnych usprawnień w przepisach, związanych z procesem uzyskiwania pozwoleń i przygotowań do budowy. - Jako branża mamy propozycje rozwiązań i chcemy rozmawiać ze stroną rządową. To pozwoli skoncentrować się na wyborze najlepszych jakościowo rozwiązań, a nie na przedzieraniu się przez biurokratyczne zasieki - podkreślał prezes Polenergii. Zaznaczył, że w efekcie projekty będą lepsze jakościowo, powstaną szybciej, taniej i dadzą efekty wzrostu zatrudnienia wcześniej.

PGE farmy na Bałtyku chce stawiać z duńskim Oerstedem. - Trwają intensywne prace w związku z wyborem partnera do realizacji dwóch pierwszych projektów o łącznej mocy 2,5 GW, które wzmocnią naszą pozycję lidera w sektorze odnawialnych źródeł energii - przypomniała prezes spółki PGE Baltica Monika Morawiecka. - Morska energetyka wiatrowa z punktu widzenia ogólnogospodarczego ma ogromny potencjał udziału polskiego przemysłu w łańcuchu dostaw dla tego sektora. Poza turbinami wiatrowymi, których obecnie w Polsce się nie produkuje, niemal cała reszta komponentów może być dostarczana przez przedsiębiorstwa zlokalizowane w Polsce - podkreślała Morawiecka.

Z kolei PKN Orlen w przyszłym roku chce podpisać umowę z partnerem posiadającym odpowiednie know-how. Dyrektor ds. energetyki Orlenu Jarosław Dybowski oceniał, że realizacja zakładanych w PEP2040 8 GW mocy na Bałtyku może oznaczać we wszystkich powiązanych działach gospodarki inwestycje na poziomie dochodzącym do 120 mld zł. Ważnym sygnałem jest zainteresowanie rynków finansowych i plany powołania pełnomocnika rządu ds. OZE - dodał.

Firma doradcza McKinsey w 2016 r. szacowała, że inwestycja w pierwsze 6 GW będzie oznaczała wzrost PKB Polski nawet o 60 mld zł, dodatkowe wpływy podatkowe rzędu 15 mld zł oraz ponad 70 tys. wysokopłatnych i innowacyjnych miejsc pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.