Europejscy związkowcy wspólnie w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego
Wspólna pikieta w Brukseli miałaby odbyć się podczas unijnego szczytu 15 grudnia, kiedy mają zapadać decyzje o kształcie pakietu.
Zorganizowanie pikiety przed siedzibą Komisji Europejskiej było w czwartek jednym z tematów spotkania w Katowicach, którego organizatorem było biuro koordynacyjne Europejskiej Federacji Pracowników Górnictwa, Chemii oraz Energetyki (EMCEF). Członkiem tej organizacji jest Sekretariat Górnictwa i Energetyki \"Solidarności\".
W katowickim spotkaniu, oprócz gospodarzy, uczestniczyli m.in. związkowcy z Włoch, Niemiec i Rumunii, a także przedstawiciele międzynarodowych organizacji związkowych i ekologicznych.
Uczestnicy spotkania uzgodnili również w czwartek treść apelu, który zamierzają wystosować do Komisji Europejskiej. Proszą w nim m.in. o ponowne negocjacje sprawy pakietu ze stroną społeczną i deklarują swój udział w rozmowach. Sygnatariusze apelu zgadzają się jednak co do tego, że pakiet klimatyczno-energetyczny powinien być wprowadzony.
„Jednakże wprowadzenie pakietu w obecnym kształcie może skutkować likwidacją kilkuset tysięcy stanowisk pracy w UE, zaś przemysł emitujący CO2 i inwestycje z nim związane mogą znaleźć się tuż poza granicami Unii. Tym samym cel pakietu klimatycznego nie zostanie osiągnięty” – przestrzegają w apelu związkowcy.
„Zwracamy również uwagę na to, iż propozycje pakietu klimatyczno-energetycznego w obecnym kształcie uzależnią Unię Europejską od nośników energii spoza niej, ograniczając w znaczący sposób bezpieczeństwo energetyczne UE” – napisali.
Przedstawiciele związków zawodowych chcieliby wziąć udział w rozmowach z KE na temat pakietu nie tylko po to, by przedstawić swoje propozycje, ale również by wysłuchać innych argumentów. „Jesteśmy gotowi również wysłuchać argumentów projektodawców pakietu, zwłaszcza, że w trakcie obecnego kryzysu gospodarczego zmienił się znacznie stan gospodarki UE” – czytamy w apelu.
Podczas czwartkowego spotkania polscy związkowcy przedstawiali skutki wprowadzenia unijnego pakietu dla gospodarek krajów, produkujących energię przede wszystkim w oparciu o węgiel. Obecny na spotkaniu wiceminister środowiska Bernard Błaszczyk podkreślił natomiast, że w sprawie pakietu polski rząd i strona związkowa mówią jednym głosem.
Szef Sekretariatu Górnictwa i Energetyki „S”, Kazimierz Grajcarek, przekonywał, że polski rząd, pracodawcy i związkowcy „nie odcinają się” od pakietu klimatycznego, zabiegają jednak o taki jego kształt, który nie zaszkodzi polskiej gospodarce.
„Chcemy być bardzo ważną częścią UE, wnosić do niej swój dorobek. Jesteśmy gotowi usiąść i rozmawiać nad rozwiązaniami, ale pozytywnymi zarówno dla środowiska, jak i dla gospodarki. To jest niezwykle trudne, ale możliwe” - powiedział.
Uczestnicy spotkania nie byli jednak jednomyślni. Sophie Dupressoir z Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych i Sannjeev Kumar z organizacji ekologicznej WWF przekonywali, że tylko przyjęcie pakietu w obecnym kształcie uratuje środowisko przed zagładą. Organizacje te zgadzają się na przyjęcie pakietu, ale chcą by najbogatsze państwa UE pomogły w jego realizacji krajom uboższym.
„Z pakietem jest jak z socjalizmem w Polsce. Założenia były bardzo dobre, a skutki opłakane. Wasze organizacje są ramieniem Komisji Europejskiej. W ogóle nie bierzecie pod uwagę skutków społecznych” – skomentował Grajcarek.
Projekt unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego to rozwinięcie i uszczegółowienie celów, nakreślonych w marcu 2007 r. przez Radę Europejską. Chodzi o tzw. program 3x20, w ramach którego zakładane jest osiągnięcie do 2020 r. 20-procentowej redukcji emisji CO2, wzrost udziału energii odnawialnej w bilansie do 20 proc. (w Polsce 15 proc.), wzrost efektywności energetycznej o 20 proc. oraz 10-proc. udział biopaliw w sprzedaży paliw dla transportu.
Najwięcej zastrzeżeń przedstawicieli polskiego górnictwa i energetyki budzi wprowadzenie systemu aukcyjnego. KE chce, by wszystkie prawa do emisji w energetyce były sprzedawane na aukcjach już od 2013 r. Polska optuje za systemem wskaźnikowo-aukcyjnym, w którym np. elektrownia węglowa, ale korzystająca z najlepszych dostępnych technologii, otrzymywałaby darmowe uprawniania do emisji, jedynie część dokupując na aukcjach. W innym wypadku Polsce grożą wysokie podwyżki cen prądu.
Podczas październikowego szczytu UE w Brukseli szefowie państw i rządów zgodzili się, by porozumienie w sprawie pakietu nastąpiło w grudniu. Decyzja ma być jednomyślna, a nie podjęta większością kwalifikowaną, co oznacza możliwość zablokowania pakietu, gdy nie uda się porozumieć co do jego treści.